Wyniki wyszukiwania dla hasła: Antoni Mikołaj Radziwiłł

To ja może zamieszczę swoją talię...

Oczywiście karta frakcji (Stara!)

Strategia: Brak

Postaci (23)

Sakowicz
Ranicki
Maria Ludwika Gonzaga
Janusz Radziwiłł
Andrzej Kmicic
Kuklinowski
Johan Knothe
Mikołaj Piwnicki
Rekuć Leliwa
Antoni Sienieński
Charłamp (ten to jest dopiero kozak! chyba moja ulubiona postać z dodatku )
Uhlik
Soroka
Kiemlicz
Kiemlicz
Kiemlicz (kolejno: Stary, Kosma Damian, albo Damian Kosma... jak kto woli )
Jan Hlebowicz
Agostino Galamina
Kulwiec Hippocentaurus
Bogusław Radziwiłł
Ganchof
Mokołaj Korf
Krzysztof Radziwiłł

Moderunki (5):
Żur
Przebranie niewieście
3x Miód lipiec

Posesje: (4)

2x Latyfundium
Szynk
Sejmik ziemski

Efekty: (30)

2x Facecjonista
Złapał Kozak Tatarzyna
2x Ależ waść
Biesiada sarmacka
Panie nie ma czasu
Jak grom/Waść jest szarak
Bujdy i bajania
Pchnięcie w plecy
Jak grom
Błogi sen
Na świeczniku
Pospolite ruszenie
2x Psi syn
Złapał Kozak/Nie za słowa
Naprzód
2x Nie za słowa
Krzyk Rozpaczy
Spytki
Fama
2x Wieczne legenda
Po kryjomu
3x Potwarz
Cichy i pokornego serca

Razem 62 karty.
Planuję grać na karczmach, ale narazie nie mam Browaru, więc czekam...

Jak już pewnie wiadomo poszykuję dwóch błogich snów. Naprawdę nikt nie ma na wymianę?


Stan na dzień 20 lutego 2009 (o eNki i ew. P pisać, z CB mam raczej niewiele):

Efekty:

- Pan na Ukrainie x2
- Krwi/In personam x3
- Gardłowa sprawa
- Psi syn
- Pospolite ruszenie
- Spytki x2
- Ja nie pozwalam
- Cichy i pokornego serca
- Precz/Bujdy i bajania
- Tyś jest zły
- Słuszny gniew/Rębajło

Postaci:
- Bohdan Chmielnicki "Pan na Ukrainie" x2
- Bohdan Chmielnicki "Przywódca buntu"
- Jan Zamoyski
- Stanisław Stadnicki "Bies wcielony" x2
- Fyłyp Kułak x2
- Samuel Łaszcz
- Anna Łahodowska
- Marcin Hańcza
- Dymitr Burłaj
- Jan Sobieski
- Michał Muszalski
- Marek Sobieski
- Longinus Podbipięta "Trzech głów kat"
- Janusz Radziwiłł
- Krzysztof Radziwiłł
- Mikołaj Korf
- Kuklinowski
- Jan Hlebowicz
- Antoni Sienieński
- Andrzej Kmicin "Radziwiłłów sługa" x2
- Krzysztof Dowgird
- Uhlik
- Adam Kisiel
- Mikołaj Potocki
- Szymon Starowolski
- Jakub Markwat
- Boruta
- Augustyn Kordecki

Moderunki:
- Liber Chamorum
- Czarna Sakwa
- Sajdak

Sztychy:
- Cięcie referendarskie/Szarża

Posesje:
- Sukiennice
- Zamek na Wawelu
- Kamieniec Podolski
- Jasna Góra
- Manufaktura

Pakty:
- Opętanie

Strategie:
- Dobre rady pana ojca
- Pomocna dłoń
- Najjaśniejsza Rzeczpospolita

Oddziały:
- Swawolna Kompanija x3
- Pancerni x. Jeremiego
- Chorągiew Królewska
- Chorągiew wolontarska

Oj, brachu... słabo znasz historię.

koronowanymi Królami Polski byli jeszcze:

- Aleksander I Romanow @ 1815-1825;

- Mikołaj I Pawłowicz @ 1825-1831,

a księciem (choć nie Polski, a Księstwa Warszawskiego) był Fryderyk August I Wettyn @ 1807-1815.

Jakby tego było mało, to władcami uzurpującymi sobie tytuł Króla Polski (oficjalnie niekoronowani) byli:

- Mikołaj I Pawłowicz @ 1831-1855

- Aleksander II Romanow @ 1855-1881

- Aleksander III Romanow @ 1881-1894

- Mikołaj II Romanow @ 1894-1916 (26 grudnia 1916 zrzekł się prawa do tronu Polski).

Do tego można doliczyć król pruskich używających tytułu Wielkiego Księcia Poznańskiego:

- Fryderyk Wilhelm III @ 1815-1840 (do 1831 reprezentowany przez księcia-namiestnika Antoniego Henryka Radziwiłła)

- Fryderyk Wilhelm IV @ 1840-1861 (w 1849 ostatecznie zniósł autonomię Wielkiego Księstwa używając jednak nadal tytułu, podobnie jak kolejni władcy Prus i Niemiec)

- Wilhelm I @ 1861-1888

- Fryderyk III @ 1888

- Wilhelm II @ 1888-1918

A na deser cesarze austriaccy noszący tytuł Króla Galicji i Lodomerii i Wielkiego Księcia Krakowa:

- Franciszek II @ 1815-1835

- Ferdynand I @ 1835-1848

- Franciszek Józef I @ 1848-1916

- Karol I Habsburg @ 1916-1918

Suma sumarum - serię Poczet królów i książat polskich możnaby spokojnie kontynuować po Stanisławie Auguście Poniatowskim (że nie wspomnę o tych królach i książętach, którzy zaszczytu uwiecznienia na monetach nie dostąpili, bo też by się ich sporo zebrało)...

Lista kart raczej do sprzedaży (bo w sumie nic nie potrzebuję...), jak zwykle można pytać przy okazji kupna o eNki i P, bo a nuż coś mam, a dorzucam za friko (jeśli interesuje kogoś większa ilość danej eRki, to też pytać, bo niektórych mam po kilka kopii). Stan na dzień 05.08.2009:

Efekty:
Siły nieczyste
Krwi/In personam
Pan na Ukrainie
Nazad
Hej, kto szlachta/Towarzysze ze Zbaraża
Eksperiencja
Kęsim! Kęsim!
Słuszny gniew/Rębajło
Byle szybko waćpan
Wściekły jak pies
Alchemik/Młot na czarownice
Tyś jest zły
Wieczna legenda

Postaci:
Bohdan Chmielnicki "Pan na Ukrainie"
Jerzy Sebastian Lubomirski "Rokoszanin"
Stanisław Stadnicki "Diabeł wcielony"
Bohdan Chmielnicki "Przywódca buntu"
Anna Łahodowska
Dymitr Burłaj
Michał Wołodyjowski "Mały rycerz"
Jan Zagłoba
Krzysztof Radziwiłł
Jan Hlebowicz
Antoni Sienieński
Adam Kisiel "Wojewoda bracławski"
Mikołaj Potocki
Jan Twardowski
Augustyn Kordecki
Mojżesz Pryba
Boruta

Posesje/Moderunki/Sztychy/Ziemie/Oddziały/Pakty:
Zamek na Wawelu
Kamieniec Podolski
Najjaśniejsza Rzeczpospolita
Pomocna dłoń
Cięcie referendarskie/Szarża (jedno niesplitowane Cięcie referendarski)
Gniew Boży
Opętanie
Pomór
Mazowsze
Wielkopolska


Wielcy hetmani litewscy - lista

rok przyjęcia urzędu - rok zakończenia urzędu - imię i nazwisko oraz herb

1497-1500 - Konstanty Ostrogski h. własnego
1500-1501 - Semen Jurewicz Holszański h. Hippocentaurus
1501-1502 - Stanisław Janowicz Kieżgajło h. Zadora
1503/1504-1507 - Stanisław Kiszka h. Dąbrowa
1507-1530 - Konstanty Ostrogski h. własnego
1530-1531 - vacat
1531-1541 - Jerzy Radziwiłł h. Trąby
1541-1553 - vacat
1553-1566 - Mikołaj Radziwiłł Rudy h. Trąby
1566-1572 - Grzegorz Chodkiewicz h. Gryf z Mieczem
1572-1576 - vacat
1576-1584 - Mikołaj Radziwiłł Rudy (ponownie) h. Trąby
1584-1589 - vacat
1589-1603 - Krzysztof Radziwiłł Piorun h. Trąby
1603-1605 - vacat
1605-1621 - Jan Karol Chodkiewicz h. Gryf z Mieczem
1621-1625 - vacat
1625-1633 - Lew Sapieha h. Lis
1633-1635 - vacat
1635-1640 - Krzysztof Radziwiłł h. Trąby
1640-1646 - vacat
1646-1654 - Janusz Kiszka h. Dąbrowa
1654-1655 - Janusz Radziwiłł h. Trąby
1656-1665 - Paweł Jan Sapieha h. Lis
1665-1667 - vacat
1667-1682 - Michał Kazimierz Pac h. Gozdawa
1682-1703 - Kazimierz Jan Sapieha h. Lis
1703-1707 - Michał Serwacy Wiśniowiecki h. Korybut
1707-1708 - Kazimierz Jan Sapieha (ponownie) h. Lis
1708-1709 - Jan Sapieha h. Lis
1709-1709 - Grzegorz Antoni Ogiński h. Ogiński
1709-1730 - Ludwik Pociej h. Waga
1730-1735 - vacat
1735-1744 - Michał Serwacy Wiśniowiecki (ponownie) h. Korybut
1744-1762 - Michał Kazimierz Radziwiłł h. Trąby
1762-1768 - Michał Józef Massalski h. Masalski Książę III
1768-1793 - Michał Kazimierz Ogiński h. Ogiński
1793-1794 - Szymon Marcin Kossakowski h. Ślepowron

Mam nadzieję, że teraz mój have/want jest bardziej czytelny niż wcześniej . Oczywiście jakby ktoś szukał jakichś pospolitych kart, to również mogę dojść do porozumienia.

Have:

Radziwiłłowie- postacie i karty frakcyjne:
Rarytasy:
Andrzej Kmicic "Chorąży Orszański"
Mikołaj Korf
Kuklinowski
Fryderyk Wilhelm
Antoni Sienieński
Złapał Kozak Tatarzyna

Niepospolite:
Kulwiec Hippocentaurus x2
Stary Kiemlicz x2
Lars Cantersten x2
Soroka >3
Sakowicz x2
Roch Kowalski x2
Ranicki
Michał K. Radziwiłł[CB]
Szerokie Koneksje x2
Mataczenie x2
Na świeczniku
Fama x3
Potwarz
Piernacz
Pani Kowalska x2
Birże x3

Awanturnicy- postacie i karty frakcyjne:
Rarytasy:
Marcin Hańcza
Stanisław Stadnicki "Diabeł Łańcucki"
Samuel Łaszcz
Stanisław Stadnicki "Bies wcielony"
Lachów rizat

Niepospolite:
Stanisław Domasławski
Iwan Burdabut
Kirył Hładki
Baron d'Arcon x2
Krzywonos Młodszy x2
Janusz Niesiecki
Erazm Czarnota
Parol Kawalerski
Podli Rabusie x2
In personam
Buch!
Pojętny uczeń x2
Samotrzeć x2
Łaszczowa delia x2
Czarna Szabla x2
Sicz x2

Wiśniowieccy- postacie i karty frakcyjne:

Atanazy Ciesielski - Okazyjna

Rarytasy:
Michał Wołodyjowski "Mały rycerz"
Karol Ferdynand Waza
Odpowiedź

Niepospolite:
Jan Baranowski
Wurcel x2
Helena Kurcewiczówna
Anna Borzobohata-Krasieńska
Hassling-Ketling
Rzędzian
Andrzej Firlej
Ab ovo ab mala/Wysadzenie Kamieńca x2
Hej kto szlachta... x3
Zgrana Kompania
Vae victis
Zerwikaptur x2

Dworscy- postacie i karty frakcyjne:
Rarytasy:
Marek Jakimowski [CB]

Niepospolite:
Rota gwardii[CB]
Armand- Jean du Plessis de Richelieu
Janusz Tyszkiewicz x2
Mikołaj Ostroróg
Rochefort x2
Jan Andrzej Morsztyn
Aleksander Koniecpolski
Krzysztof Opaliński
Maciej Łubieński
Maiestas infracta malis
Czysty Zysk x2
Nasi to, czy elektorscy?
Bo ja pan... x2
Koniec i basta!

Osmanowie- postacie i karty frakcyjne:
Rarytasy:
W imię Allaha/Sułtanat tysiąca narodów [CB]
Okup [CB]
Wiara jest jedna [CB]
Nagroda czeka...[CB]
Datek na meczet[CB]

Niepospolite:
W imię Allaha [CB]
Sułtanat tysiąca narodów [CB]
Głowę jego chcę mieć na tacy[CB]

Karty niefrakcyjne:

Czajki - Okazyjna

Rarytasy:
Rzeczpospolita pludracka
Z piekła rodem
Jan Twardowski
Jakub Goldberg
Gra w otwarte karty
Działania bezpośrednie
Żadnych machinacji
Krzyk Rozpaczy x2
Pas słucki
Kopalnie w Olkuszu
Tertia x2

Niepospolite:
D'Artagnan
Podatek x2
Mobilizacja
Bij zabij
Fechmistrz >3
Łatwy Zarobek x3
Do końca
Wylizał się x2
Arendarz
Karczemna zwada
Gore! x2
Bierz od wszystkich x3
Facecjonista x3
Hola, hola!
Szalbierstwo x3
Wyborny strzelec
Degrengolada
Na ubitej ziemi
Klęska żywiołowa
Opój x3
Marazm i znużenie[CB]
Konfederacja wosjkowa[CB]
Posesjonat z szablą w ręku
Mistyfikacja
Na stos
Najemne zbiry
Zbroja husarska
Karmazynowy Kontusz x3
Czarci Jar
Obóz polowy
Katedra Gnieźnieńska
Szynk x2
Gospoda u Dopuła
Gildia Hanzeatycka x2
Targowisko w Marakeszu
Zastawa
Prima
Pchnięcie Królewskie
Rozbrojenie
Ucieczka x3
Młynek x2
Cięcie trybunalskie x3
Sławetna technika
Riposta x2
Finta/ Cel... Pal!
Męstwo
Niezwykła wymowa

Want:
- Bujdy i Bajania x2
- Liberum Veto
- Danina
Tworzę również talię Wiśniowieckich na oddziałach, więc można składać w ofercie karty pasujące do tego typu talii, m.in.:
- Krwawy kniaź
- Jan Sobieski „Hetman Wielki koronny”
- Wielkopolska

Pałac Branickich - to jeden z najciekawszych zabytków Białegostoku, jedna z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich epoki saskiej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej i cenny zabytek architektury późnobarokowej.

Legenda wiąże powstanie Białegostoku z wielkim księciem litewskim Giedyminem, który miał założyć tu gród będący bazą dla oddziałów dokonujących zbrojnych najazdów na zachód i południe.

Zamek z prawdziwego zdarzenia, murowany, gotycko-renesansowy wzniósł w Białymstoku na polecenie Piotra Wiesiołowskiego budowniczy królewski Hiob Bretfus. Zamek posiadał dwie kondygnacje, dostępu broniła fosa i umocnienia ziemne. Syn Piotra – Krzysztof Wiesiołowski został marszałkiem wielkim litewskim. Zmarł bezpotomnie w 1637 roku. W testamencie zapisał swoje dobra skarbowi Rzeczypospolitej. Wdowa po nim otrzymała w zamku jedynie dożywocie.

W okresie potopu szwedzkiego w białostockim zamku przebywała chorągiew litewska podległa Januszowi Radziwiłłowi. Jednak żołnierze wypowiedzieli mu posłuszeństwo i pod dowództwem pułkownika Korotkiewicza przeszli na stronę królewską, podporządkowując się Pawłowi Sapieże.

Za zasługi położone przez Stefana Czarnieckiego w wojnie ze Szwedami, Sejm Rzeczypospolitej nadał mu dobra białostockie. Czarniecki przekazał następnie Białystok wraz z zamkiem swojej córce Katarzynie Aleksandrze, żonie Jana Klemensa Branickiego, stolnika koronnego. Od tego czasu zamek stał się siedzibą rodową Branickich Gryfitów.

Stefan Mikołaj Branicki, ojciec hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego, zlecił przekształcenie zamku w barokową rezydencję Tylmanowi z Gameren. Ten pochodzący z Utrechtu w Holandii inżynier wsławił się wcześniej m.in. budową pałacu Krasińskich w Warszawie i rezydencji prymasa Michała Radziejowskiego w Nieborowie. Trwająca w latach 1691 - 1697 przebudowa zmieniła całkowicie oblicze budowli. Między innymi jedna z baszt została wykorzystana jako klatka schodowa. W drugiej baszcie usytuowano komnaty. Podczas kolejnej przebudowy podwyższono boczne oficyny, postawiono jońską kolumnadę, wiele rzeźb. Obok parku francuskiego założono park angielski. Dalszej rozbudowy pałacu dokonano już na polecenie Jana Klemensa Branickiego i jego żony Izabeli z Poniatowskich. Z dawnej wojennej przeszłości zamku obecnie widoczne są jedynie zarysy bastionu nie opodal stawu. Krąży również legenda o podziemnym przejściu między zamkiem i wieżą stojącego w pobliżu kościoła farnego, który w XVII wieku również był przystosowany do obrony.

Hetmanostwo Braniccy utworzyli w Białymstoku jeden z najświetniejszych dworów w ówczesnej Polsce. Skupili wokół siebie wielu znakomitych artystów, poetów, ludzi nauki. Tu przez wiele lat przebywała polska poetka okresu baroku Elżbieta Drużbacka, tu tworzył poeta Franciszek Karpiński. Obok nich malarze: Antoni Herliczka, Sylwester August Mirys. Działał też teatr, orkiestra dworska i zespół baletowy, na gościnne występy przyjeżdżały włoskie aktorki. Na dworze Branickiego gościli (i często mieszkali przez pewien czas): król August II (1726-1727 i powtórnie 1729), król August III z żoną i synami Ksawerym i Karolem (1744 i 1752), książę kurlandzki Karol (dwukrotnie w 1759), biskup Ignacy Krasicki (1760), Stanisław August Poniatowski (sporadycznie za życia Branickiego, zaś po jego śmierci bardzo często odwiedzał siostrę i przebywał na dworze pewien czas), cesarz Józef II Habsburg (1780), wielki książę Paweł, późniejszy car, z żoną (1782), król Ludwik XVIII (1798), także posłowie: francuscy, angielscy, tureccy i rosyjscy.

W 1754 roku hetman założył przy pałacu pierwszą w Polsce uczelnię wojskową - Wojskową Szkołę Budownictwa i Inżynierii. Następnie mieściła się tu Szkoła Akuszeryjna, a od 1773 roku Szkoła Akademicka Zgromadzenia Białostockiego, którą stworzyła Komisja Edukacji Narodowej. Po śmierci hetmana Branickiego, spadkobiercy sprzedali rezydencję królowi pruskiemu. W okresie zaboru rosyjskiego pałac został zdewastowany.

Po pierwszej wojnie światowej pałac był siedzibą Urzędu Wojewódzkiego i rezydencją wojewody.

Podczas wojny polsko-bolszewickiej pałac był siedzibą Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski.

W czasie II wojny światowej prawie doszczętnie zburzony, odbudowany w latach 1946-1960, nawiązując do stanu z XVII wieku, jednak pośpiech z jakim przeprowadzono odbudowę, nie pozwolił na zebranie pełnej dokumentacji, rekonstrukcja jest więc niezbyt wierna.

Obecnie ma tu siedzibę rektorat Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.







Wikipedia.pl

SKĄD ON SIĘ WZIĄŁ ?

Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy we wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił Świętemu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. Do Miry udawały się liczne pielgrzymki. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już we wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858 - 867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów Św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu! W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: "Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci". Oczywiście, przesada poetycka, ale jest w niej jądro prawdy.

Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić: Agnolo Gaddi, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo i Tycjana. Podobiznę Świętego wydano nawet na znaczkach pocztowych we wielu krajach! Nie wspominając o wizerunkach tego świętego w książeczkach, na pocztówkach czy... w formie słodyczy...

Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest w naszej Ojczyźnie aż 327 kościołów. Po św. Janie Chrzcicielu a przed św. Piotrem i Pawłem św. Mikołaj jest "najpopularniejszym" patronem kościołów. W Poznańskiem co siódmy kościół był wystawiony ku czci św. Mikołaja. Do najokazalszych należą kościoły: w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów dobrze ponad tysiąc.

Miał również św. Mikołaj z Miry swoje sanktuaria w Polsce. Do głośniejszych należało w Pierściu na Śląsku Cieszyńskim (do wieku XIX) i na Pomorzu w okolicy Koszalina (do wieku XVI). Święty odbierał kult jako patron: panien, marynarzy, rybaków, dzieci, więźniów i piekarzy. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach. Istniały także bractwa ku czci św. Mikołaja, jak np. w Benicach, Maniewie czy Żydowie.

O popularności św. Mikołaja w Polsce świadczy również i to, że jego imię było często nadawane. Wśród znakomitych Polaków dawnych czasów można wymienić ich krocie, a wśród nich: Mikołaj Kopernik (zm. 1543), Mikołaj Trąba (zm. 1422), pierwszy oficjalny prymas polski, Mikołaj Rey (zm.1569), ojciec literatury polskiej, Mikołaj z Chrzanowa i Mikołaj z Krakowa (obaj z wieku XVI), kompozytorzy, Mikołaj z Kurowa, arcybiskup gnieźnieński, w latach 1409 - 1411 wikariusz generalny Królestwa w zastępstwie króla Władysława Jagiełły, Mikołaj Sęp Szarzyński (zm. 1581), poeta, czy Mikołaj Radziwiłł (zm. 1616), wojewoda trocki i wileński, pamiętnikarz. Także w pięknej literaturze polskiej dość często spotykamy się z tym imieniem.

O popularności św. Mikołaja w Polsce świadczy również i to, że jego imię było często nadawane. Wśród znakomitych Polaków dawnych czasów można wymienić ich krocie, a wśród nich: Mikołaj Kopernik (zm. 1543), Mikołaj Trąba (zm. 1422), pierwszy oficjalny prymas polski, Mikołaj Rey (zm.1569), ojciec literatury polskiej, Mikołaj z Chrzanowa i Mikołaj z Krakowa (obaj z wieku XVI), kompozytorzy, Mikołaj z Kurowa, arcybiskup gnieźnieński, w latach 1409 - 1411 wikariusz generalny Królestwa w zastępstwie króla Władysława Jagiełły, Mikołaj Sęp Szarzyński (zm. 1581), poeta, czy Mikołaj Radziwiłł (zm. 1616), wojewoda trocki i wileński, pamiętnikarz. Także w pięknej literaturze polskiej dość często spotykamy się z tym imieniem.

O popularności św. Mikołaja w Polsce świadczy również i to, że jego imię było często nadawane. Wśród znakomitych Polaków dawnych czasów można wymienić ich krocie, a wśród nich: Mikołaj Kopernik (zm. 1543), Mikołaj Trąba (zm. 1422), pierwszy oficjalny prymas polski, Mikołaj Rey (zm.1569), ojciec literatury polskiej, Mikołaj z Chrzanowa i Mikołaj z Krakowa (obaj z wieku XVI), kompozytorzy, Mikołaj z Kurowa, arcybiskup gnieźnieński, w latach 1409 - 1411 wikariusz generalny Królestwa w zastępstwie króla Władysława Jagiełły, Mikołaj Sęp Szarzyński (zm. 1581), poeta, czy Mikołaj Radziwiłł (zm. 1616), wojewoda trocki i wileński, pamiętnikarz. Także w pięknej literaturze polskiej dość często spotykamy się z tym imieniem.

Topografia polska zna 62 miejscowości, które od imienia Mikołaja mogły zapożyczyć swoje nazwy. Wśród nich są miasta: Mikołajki i Mikołów.

Kolberg wspomina, że św. Mikołaj był czczony również w Polsce jako opiekun pasterzy, chroniący trzody przed drapieżnym zwierzęciem. Dlatego we wigilię Święta (5 XII) pasterze pościli, a w samo święto (6 XII) zamawiali nabożeństwa o opiekę nad zwierzętami domowymi. Aluzją wyraźną do tego zwyczaju są słowa "Rozprawy między wójtem a plebanem" Ambrożego Rożka, wydanej drukiem w 1543 roku:

Przedstawiam kolejny artykuł o tematyce historycznej do mojego
pisemka, z prośbą do Sz. P. Historyków o merytoryczne ustosunkowanie
się i wytknięcie ew. błędów. Tematyka zupełnie przypadkowo zbiegła się
z atmosferą na grupie, prosiłbym więc o unikanie komentarzy, a jedynie
o dyskusję naukową.

===poczatek=====
Nobilitacje i herby dla potomków Izraela

"Najliczniej osiedleni Żydzi są w Polsce, do której chronili się
zawsze wypędzani z innych krajów. A Polska zawsze miała otwarte
gościnne bramy, na przyjęcie synów Izraela".
Ludwik Korwin "Szlachta żydowska"

Powszechne, a zgoła błędne jest mniemanie, że przechodzenie na wiarę
chrześcijańską rodzin wyznania mojżeszowego zamieszkujących
Rzeczypospolitą datuje się od drugiej połowy XVIII stulecia, a więc od
czasu narodzin sekty antytalmudystów, czyli frankistów. Początki tego
procesu sięgają prawie trzy stulecia wstecz.
Najstarsza wzmianka o gminie żydowskiej w Polsce pochodzi z lat
trzydziestych XI w. z Przemyśla. Pierwsi osadnicy przybywali z Rusi,
następni, bardziej liczni z Czech i krajów niemieckich. Ze względów
religijnych i obyczajowych osiedlali się w większych grupach.
Najliczniej w Krakowie, Kaliszu, Gnieźnie, Sandomierzu, Płocku,
Legnicy, Głogowie.
Osadnictwo to musiało przybrać duże rozmiary np. w Wielkopolsce skoro
jej książe - Bolesław w r. 1264 wydał przywilej zapewniający im
bezpieczeństwo, jako słabszym, uciśnionym, oraz równe z chrześcijanami
traktowanie przed sądami.
Kazimierz Wielki prawa te potwierdził i rozwinął.
Miasta, a później i wsie, chętnie Żydów przyjmowały. Marian Sawicki,
dziewiętnastowieczny znawca tej problematyki zwraca uwagę na
okoliczności sprzyjające imigracji: "... handlu żaden z Polaków
prowadzić nie umiał, bo chłop ujarzmiony pracował na swego pana, a
rycerz uczył się tylko swobodnego i niezależnego życia wojowniczego.
Żydzi byli przeto łaskawie przyjmowani, tym więcej, że przynosili ze
sobą znaczne bogactwa. Pośredniczyli oni głównie w wywożeniu produktów
za granice i dlatego nad spławnemi osiadali rzekami".
Najistotniejszym jednak powodem osadnictwa w Rzeczypospolitej była
daleko posunięta tolerancja wyznaniowa i narodowościowa oraz praktyka
przyznawania wielu przywilejów, gdzie indziej w Europie
niespotykanych.
Antoni Podraza, współczesny historyk U.J. podaje, że w 1764 r. w
Rzeczypospolitej Obojga Narodów zamieszkiwało prawie 600 tys. osób
wyznania mojżeszowego, co stanowiło połowę jej populacji na świecie!
Wróćmy do praktyki przechodzenia Żydów na wiarę chrześcijańską i ich
nobilitacje.
Początki
były oto takie: Wielki Książe Litewski Aleksander, syn Kazimierza
Jagiellończyka, po uszy zadłużony u biznesmenów wyznania mojżeszowego,
chcąc się pozbyć wierzycieli, wydał w r. 1495 dekret nakazujący Żydom
opuszczenie Księstwa.
Jeden z nich, Oszejko, postanowił przechytrzyć księcia. Po ogłoszeniu
dekretu, zamiast pakować dobytek udał się do kościoła i przyjął
chrzest. Rygor wydalenia stał się bezpodstawny. Co więcej, cztery lata
później Jan Olbracht nadał Stanisławowi Oszejce szlachectwo z herbem
Merawa.
Nieco później aktem chrztu ratował się przed wygnaniem Jan Józefowicz
(Ezofowicz). Handlując przez długie lata skórami, solą, gorzałką oraz
dzierżawiąc podatki i myta, dorobił się tak wielkiej fortuny, iż z
pewnością można go nazwać litewskim Rotszyldem.
Jego zakładnikami byli nie tylko dygnitarze Księstwa i Korony. Także
król Zygmunt I często pukał do szkatuły tego możnego kupca i poborcy.
Dostojny dłużnik wynagradzał go hojnie: nobilitował z herbem Leliwa, a
w r. 1510 mianował podskarbim wielkim litewskim, czyli dzisiejszym
ministrem Kołodką na Litwie.
Tak więc świeżo ochrzczony Józefowicz, syn Joska Rachejewicza,
zasiadał w radzie wielkoksiążęcej obok takich tuzów Rzeczypospolitej,
jak kniaź Konstanty Ostrogski, Mikołaj Radziwiłł, Jan Sapieha i wielu
innych.
Za kilka lat miała się wydarzyć rzecz niepojęta dla współczesnych. Oto
brat Jana Józefowicza, Michel Ezofowicz, nie zmieniwszy wyznania
mojżeszowego został nobilitowany w Krakowie w r. 1525, i to podczas
Hołdu Pruskiego! Nadano mu też staropolski herb Leliwa.
Michel był mytnikiem brzeskim, dzierżawcą karczm w Mochylewie i
Witebsku. Arendował myta i komory celne: brzeskie, drohickie,
grodzieńskie, bielskie, łuckie i włodzimierskie.
Godzi się zauważyć, że był to jedyny przypadek w Rzeczypospolitej
nobilitowania rodu nieochrzczonego. Wprawdzie szlachectwo i herb
otrzymał też Moses, będący wyznania mojżeszowego, ale już z rąk władz
austriackich w r. 1881.
Praktyka zmiany wiary była kontynuowana w latach następnych. Nie miała
jednak większego znaczenia społecznego i politycznego aż do czasu
pojawienia się
Turczynowicza i Franka.
Historycy zgodnie uważają, że byli oni ojcami fali neofitów w drugiej
połowie XVIII stulecia.
Pierwszy był wielce gorliwym kapłanem, proboszczem w Dzięciole na
Litwie, później administratorem parafii św. Stefana w Wilnie.

się, że do tego księdza zgłosił się jakiś rybak z prośbą o wysłuchanie
spowiedzi, bo za trzy dni miał brać udział w połowie ryb. Ma
przeczucie, że utonie. Ksiądz przekonał go, że przeczucia zawodzą,
odmówił spowiedzi i kazał mu przyjść po połowie. Jakież było
zdziwienie księdza, kiedy dowiedział się, że przeczucie rybaka się
spełniło. Postanowił ksiądz poświęcić się pracy misjonarskiej w
Afryce. Ale został w Wilnie i poświęcił się nawracaniu Żydów".
Ów kapłan obracał się nie wśród bogatych, lecz w środowisku Żydów
ubogich.
Mężczyzn chętnych do zmiany wyznania było jednak niewielu. Ksiądz
Turczynowicz zauważył, że dziewczęta i kobiety są bardziej skłonne do
przyjmowania chrztu. Powstało stowarzyszenie żeńskie, przygotowujące
do chrztu córki rodzin żydowskich.
Jednym z ważniejszych zadań było wyszukiwanie znanych i zamożnych
ojców chrzestnych. Byli to na ogół wojewodowie, dygnitarze dworscy i
koronni, biskupi, opaci.
Do roku 1820 wyznanie katolickie przyjęło ponad 2000 dziewcząt z domów
żydowskich. Prawie wszystkie wybrały mężów katolików.
Tym, który rzucił hasło przechodzenia na chrześcijaństwo wyznawców
religii mojżeszowej, był Józef Jakub Frank (1726 - 1791), syn Lejby,
bakałarza w szkołach żydowskich na Podolu i Wołoszczyźnie.
Od dzieciństwa okazywał awanturnicze usposobienie, skłonność do
fantastycznych marzeń i mało nabożeństwa do Talmudu. W latach
młodzieńczych Frank żył z handlu drogimi kamieniami (w Bukareszcie,
Smyrnie, Salonikach), w wolnych chwilach poświęcając się praktykom
okultystycznym i dyskusjom z kabalistami. Nic dziwnego, że szybko
zasłynął jako mistrz sztuk magicznych, co otoczenie mędrców żydowskich
przypisywało jego nadprzyrodzonym siłom.
Jak podają biografowie, Frank w r. 1754 doznał zesłania Ducha Św. W
rok później pojawił się na Podolu w celu zorganizowania sekty swoich
wyznawców. Podjął zwycięskie dysputy z ortodoksami Talmudu. Oskarżał
ich o wrogość do innych religii, a księgi talmudystyczne uznał za "nie
tylko doczesnego, ale i wiecznego ognia godne". Toteż w wielu miastach
palono je w miejscach publicznych. W 1758 r. August III zapewnił
sekcie opiekę "według prawa pospolitego".
Mając poparcie najwyższych kół dworskich Frank złożył ofertę masowych
nawróceń Żydów w Rzeczypospolitej.
Podczas dysputy z obrońcami Talmudu 17 września 1759 r. przyjął
chrzest. Ojcem chrzestnym był hrabia Franciszek Rzewuski. W
powtórzonym akcie ojcem chrzestnym Franka był sam król Stanisław
August Poniatowski.
Głównymi ośrodkami chrztu były w Koronie: Warszawa, Nieszawa, Kłodawa,
Poddębice, Wartkowice, Łęczyca, Włocławek, Radom, Kamieniec Podolski,
Łuck, Winnica.
Frankiści, aż do śmierci Ewy (1810 r.), córki mistrza, tworzyli
zamknięte grupy nie biorące udziału w życiu społeczeństwa, do którego
formalnie się przyłączyli. Później następowała szybka ich asymilacja,
zaznaczająca się aktywnym udziałem w życiu Polski doby rozbiorowej.
Gospodarka, sztuka, nauka, wydawnictwa.
Nietypowy dla polskich neofitów, bo nie katolicki, lecz
augsbursko-reformatorski, jest dom Wolffów, wielce zasłużony dla
medycyny polskiej i niemieckiej. Jego protoplastą był Abraham Wolff,
lekarz żydowski w Pradze Czeskiej, sprowadzony w r. 1750 przez księcia
Sułkowskiego do Leszna. Otrzymał stanowisko generalnego sztab-medyka w
wojsku.

polskim. Nosiła ona tytuł "Traktacik o powietrzu morowem dla ludu
polskiego" (1756 r.).
Jego syn, August, założył w Warszawie w r. 1809 szkołę lekarską, która
zdobyła sobie rozgłos w całej Europie. W r. 1820 nadano mu szlachectwo
i herb "Postęp".
Ostatnie lata życia spędził w majątku swego brata w Głuchowie koło
Grójca.
Do historii przeszli Kronenbergowie (herbu Strug) - ród bankierów,
przemysłowców, administratorów i wydawców. Początek ich sławie dał
Samuel, a rozwinął Leopold Stanisław. Był m. innymi wydawcą "Gazety
Codziennej" oraz założycielem Warszawskiej Szkoły Handlowej.
W życiu gospodarczym i kulturalnym Królestwa Polskiego, niezwykłą
aktywność wykazała rodzina Lesserów (herbu własnego). Stanisław, jeden
z dwanaściorga rodzeństwa, baron z nadania w r. 1867, był właścicielem
kilkunastu kamienic w Warszawie, paru cukrowni, konsulem peruwiańskim,
sędzią trybunału koronnego.
Jego brat, Aleksander, studiował sztuki piękne w Warszawie, Dreźnie,
Monachium. Zgłębiał polskość w "archeologicznych drobiazgach".
Zasłynął jako malarz - dokumentalista dziejów Rzeczypospolitej. Wśród
jego kilkudziesięciu obrazów znajdują się: "Obrona Trembowli" i ...

więcej »


Atlas geograficzny PPWK
Atlas geograficzny - Polska, kontynenty, świat Henryk Górski PPWK
Atlas geograficzny do klasy 4 szkoły podstawowej - krajobrazy Polski Antoni Szymanek PPWK
Atlas geograficzny do klasy 5 szkoły podstawowej - poznajemy kontynenty Stefan Galocz PPWK
Atlas historyczny - szkoła średnia - do 1815 roku Julia Tazbir Demart
Atlas historyczny - szkoła średnia - od 1815 do 1939 roku Julia Tazbir Demart
Atlas historyczny - szkoła średnia - od 1939 roku Julia Tazbir Demart

Biologia 4 Kazimierz Stępczak WSiP
Biologia 5 Henryk Lach, Janina Ślósarczyk Nowa Era
Biologia 5 Wiesław Stawiński WSiP
Biologia 5/6 Barbara Klimuszko Zofii Dobkowskiej
Biologia 6 Henryk Lach, Krystyna Mnich Nowa Era

Czasy,ludzie,wydarzenia cz 3 Janusz Adamski, Lech Chmiel, Andrzej Syta WSiP

Fizyka dla gimnazjum część 2 M. Rozenbajger, R. Rozenbajger ZamKor
Fizyka dla gimnazjum część 3 M. Rozenbajger, R. Rozenbajger ZamKor

Geografia - ziemia nasza planeta moduł 1 Ewa Sulejczak Nowa Era
Geografia kl 4 - krajobrazy Polski, Jan Mordawski, Bożena Wójtowicz M.Rożak
Geografia kl 5 - ziemia we wszechświecie, krajobrazy ziemi Jerzy Makowski, Jan Mordawski M.Rożak
Geografia kl 6 - ziemia nasza planeta - człowiek na ziemi oceany i kontynenty Jan Mordawski, Jerzy Makowski M.Rożak

Historia - 1 gimnazjum - zeszyt ćwiczeń Danuta Musiał M.Rożak
Historia 1 starożytność Julia Tazbirowa, Ewa Wipszycka WSiP
Historia - 1a - starożytność Piotr Czerwiński Greg
Historia - 1b - od renesansu do oświecenia Piotr Czerwiński Greg
Historia - 2a - Wiek XVI i XVII Piotr Czerwiński Greg
Historia - 2b - lata 1700 - 1815 Piotr Czerwiński Greg
Historia - 3a - lata 1815-1871 Piotr Czerwiński Greg
Historia - 3b - Lata 1871 - 1939 Piotr Czerwiński Greg
Historia - 4a - Lata 1939-1945 Piotr Czerwiński Greg
Historia - 4b - lata 1945 -1990 Piotr Czerwiński Greg
Historia - matura 2007 - testy dla maturzysty - zakres podstawowy i roszerzony Grzegorz Kierejsza, Cezary Tulin Operon
Historia - maturalnie że zdasz - testy Katarzyna Błachowska WSiP
Historia - repetytorium dla kandydatów na studia prawnicze Marek Chmaj Branta
Historia - testy dla ucznia - matura 2005 Barbara Andrzejewska Operon
Historia - vademecum maturalne Renata Antosik, Edyta Pustuła, Cezary Tulin Operon
Historia 1 - podręcznik dla liceum i technikum - Od czasów najdawniejszych do średniowiecza Mikołaj Gładysz, Łukasz Skupny Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia 1. Podręcznik dla liceum i technikum. Część 2. Od średniowiecza do nowożytności Mikołaj Gładysz Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia 1871-1945 Anna Radziwiłł, Wojciech Roszkowski PWN
Historia 2 - kl 2 technikum Adam Galos, Józef Gierowski WSiP
Historia 2 - podręcznik dla liceum i technikum - Część 2. Okres międzywojenny i II wojna światowa Mikołaj Gładysz Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia 2 gimnazjum Krystyna Polacka, Maciej Przybyliński M.Rożak
Historia 2.Podręcznik dla liceum i technikum. Część 1. Od oświecenia do 1918 roku Mikołaj Gładysz Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia 3 - dla klasy 3 liceum ogólnokształcącego Adam Galos, Józef Gierowski WSiP
Historia 3 gimnazjum - U źródeł współczesności - Dzieje nowożytne i najnowsze Włodzimierz Mędrzecki, Robert Szuchta WSiP
Historia 3.Podręcznik dla liceum i technikum. Czasy współczesne Mikołaj Gładysz Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia 4 Polska i Świat współczesny Andrzej Pankowicz WSiP
Historia 5 Gustaw Markowski WSiP
Historia 6 Marceli Kosman WSiP
Historia 6 - z dziejów Polski i świata- zeszyt ćwiczeń Zofia Kozłowska WSiP
Historia 6 Wielkość i upadek Rzeczypospolitej szlacheckiej Marceli Kosman WSiP
Historia 7 - Do Niepodległej Jerzy Skowronek WSiP
Historia 8 - Polska i świat naszego wieku lata 1918-1939 Andrzej Leszek Szcześniak WSiP
Historia 8 - Polska i świat naszego wieku od roku 1939 Andrzej Leszek Szcześniak WSiP
Historia cz 1 - matura 2007 Krzysztof Jurek Omega
Historia dla szkół średnich zawodowych - Polska iświat po 1939 roku Halina Tomalska WSiP
Historia dla ZSZ część 1 "Dawne i nowe czasy" Lech Chmiel, Andrzej Syta WSiP
Historia literatury polskiej Julian Krzyżanowski PIW
Historia polityczna Polski lat 1918-39 Marian Eckert WSiP
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - czas wojen 1587-1630 Borucki Marek gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - pierwsze elekcje 1560-1587 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - początki Jagiellonów 1400-1447 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - Polska Wazów 1630-1668 Borucki Marek gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - rozbicie dzielnicowe 1200-1310 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - rządy Sobieskiego 1669-1696 Borucki Marek gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - tom 2 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II - zjednoczenie 1310-1400 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II -wojna trzynastoletnia 1447-1510 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski - Od Mieszka I do Jana Pawła II -złoty wiek 1520-1560 Marek Borucki gazeta pomorska
Historia Polski 1764 - 1864 Józef Andrzej Gierowski PWN
Historia Polski 1914-1991 Wojciech Roszkowski PWN
Historia powszechna - starożytność Józef Wolski PWN
Historia powszechna - średniowiecze Tadeusz Manteuffel PWN
Historia powszechna - wiek XVIII Emanuel Rostworowski PWN
Historia powszechna 1789-1918 Ludwik Bazylow Książka i Wiedza
Historia powszechna 1871 - 1939 Jerzy Prokopczuk WSiP
Historia prawa Katarzyna Sójka Zielińska LexisNexis
Historia starożytność - encyklopedia PWN PWN
Historia vademecum dla gimnazjum i szkoły średniej Jerzy Pilikowski zielona sowa
Historia wiek XIX i XX - encyklpedia PWN PWN
Historia. Burzliwy wiek XX. Podręcznik dla 3 klasy liceum Robert Śniegocki Nowa Era
Historia. Od kongresu wiedeńskiego do I wojny światowej Robert Śniegocki Nowa Era
Historia. Od renesansu do czasów napoleońskich. Podręcznik Marek Kamiński, Robert Śniegocki Nowa Era
Historia. Średniowiecze. Podręcznik dla I klasy liceum Marek Kamiński, Grażyna Pańko, Robert Śniegocki Nowa Era
Histria 4 Roman Wapiński WSiP

Język rosyjski klasa 8 Piotr Oziębło WSiP

Klucz gimnazjaisty blok humanistyczny Dorota Miatkowska, Anna Załęcka Croma

Lingua litania - Słowniczek Stefan Staszczyk PZWS
Literatura - literatura współczesna Ryszard Matuszewski WSiP
Literatura - pozytywizm Tadeusz Bujnicki WSiP
Literatura - starożytność - oświecenie - M.Adamczyk;B.Chrząstowska WSiP
Literatura Młodej Polski Tomasz Weiss WSiP
Literatura polska kl 2 LO - romantyzm
Literatura polska kl 3 LO Ryszard Matuszewski WSiP
Literatura polska po 1939 roku Tomasz Wroczyński WSiP
Literatura współczesna - konteksty interpretacyjne Andrzej Z.Makowiecki WSiP
Literatura współczesna - podręcznik dla klas maturalnych Bożena Chrząstowska nakom Poznań
Literatura współczesna źle obecna w szkole Bożena Chrząstowska Ossolineum

Matematyka - klasa 3 gimnazjum - korepetycje Zofia Daszczyńska Greg

Mówię więc jestem - podręcznik języka polskiego dla licealistów od kl1 do matury Halina i Tadeusz Zgółkowie OdNowa

New Hotline - elementary student`s book Tom Hutchinson Oxford
New Hotline - elementary workbook Tom Hutchinson Oxford
New Hotline - pre intermediate - workbook Tom Hutchinson Oxford
New Hotline - słowniczek elementary Oxford
New Hotline - słowniczek intermediate Oxford
New Hotline - słowniczek pre-intermediate Oxford

Opracowania - streszczenie, analiza - 1 antyk, średniowiecze, renesans Dorota Stopka Greg
Opracowania - streszczenie, analiza - 2 barok, oświecenie Dorota Stopka Greg
Opracowania lektur 1 - liceum, technikum Maciej Chrzanowski Skrypt
Opracowania lektur 2 - liceum, technikum Maciej Chrzanowski Skrypt
Ortografia na bardzo dobry Barbara i Krzysztof Gierymscy Gram

Powtórka z literatury 1 - liceum, technikum - antyk, średniowiecze Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 2 - liceum, technikum - renesans, barok Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 3 - liceum, technikum - oświecenie, romantyzm Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 4 - liceum, technikum - pozytywizm Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 5 - liceum, technikum - Młoda Polska Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 6 - liceum, technikum - dwudziestolecie międzywojenne Aldona Szóstak Greg
Powtórka z literatury 7 - liceum, technikum - literatura współczesna Aldona Szóstak Greg

Repetytorium tematyczno - leksykalne - rosyjski 1 Szymon Ślusarski, Irina Tiereszczenko Wagros
Repetytorium tematyczno - leksykalne - rosyjski 2 Swietłana Szczygielska Wagros
Repetytorium tematyczno - leksykalne - rosyjski 3 Swietłana Szczygielska Wagros

Ruski jazyk dla klasi 1 szkół średnich Halina Dąbrowska, Mirosław Zybert WSiP
Ruski jazyk dla klasy 3 szkół średnich Wojciech Gorczyca WSiP
Ruski jazyk dla klasy 4 szkół średnich Wojciech Gorczyca WSiP

Ściąga 3 - pozytywizm, liceum, technikum Dariusz Pietrzyk Greg
Ściąga 4 - Młoda Polska, szkoła średnia Dariusz Pietrzyk Greg
Ściąga 5 - dwudziestolecie międzywojenne, szkoła średnia Dariusz Pietrzyk Greg
Ściąga 6 - Polska literatura współczesna, szkołą średnia Dariusz Pietrzyk Greg
Ściąga 6a - polska lit. Współczesna do 1956 roku, szkoła średnia Alicja Popławska Greg

Tablice biologiczne Witold Mizerski Adamantan
Tablice historyczne Witold Mizerski Adamantan
Tablice matematyczne Alicja Cewe, Irena Pancer Podkowa

Technika 5 - dla szkoły podstawowej - Dziewiarstwo Ewa Królicka WSiP
Testy - ćwiczenia dla gimnazjalistów - blok matematyczno przyrodniczy Dorota Giełdzik, Lilianna Hoppe Seneka
Testy - matura z języka angielskiego Anna Bogobowicz Longman
Testy gimnazjalisty - blok humanistyczny zestaw 1 - polski, historia, sztuka Gabriela Gnap, Croma, Piątek Trzynastego
Testy z historii dla zagubionych Dawid Lsociński Piątek Trzynastego

Nowyje Wstreczi 3, wyd. WSiP

cena od 10 zł
zainteresowanych proszę o kontakt - gg 2442366
mail - waleria22@o2.pl
[/quote]

Konfederacja – związek zawarty w celu osiągnięcia określonego celu politycznego, jej prawa obowiązywały tylko tych, którzy do niej przystąpili, mogły to być miasta, ale też i osoby; w rozumieniu dzisiejszym był to stan wyjątkowy, w tamtych czasach porównywany do dyktatury w republice rzymskiej; opierała się na średniowiecznych precedensach, wzorowanych na przykładach Rzeszy, mogła być przy królu albo być wymierzona przeciw królowi (rokosz).

1. Konfederacja szlachecka, sierpień 1572r.
W sierpniu 1572 roku szlachta chełmska na sejmiku w Krasnymstawie i zawiązała konfederacje. Stało się tak, ponieważ wraz z bezkrólewiem przestały działać sądy szlacheckie, wyrokujące w imieniu władcy. Zamiast tych sądów powołano tzw. sądy kapturowe, mające rozpatrywać sprawy kryminalne. Szlachta postanowiła też, że będzie dbać o bezpieczeństwo publiczne i ruszyć pospolitym ruszeniem przeciwko każdemu zagrażającemu mu. Później dołączyły się inne województwa i na czele konfederacji stanęli: Mikołaj Siennicki oraz Jan Zamoyski, który rozpoczynał swoją błyskotliwą karierę. Była to pierwsza konfederacja w czasach nowożytnych.

2. Konfederacja warszawska 1573 r.
(...) w Rzeczypospolitej naszej jest (różność w sprawie religii chrześcijańskiej), zabiegając temu, aby się z tej przyczyny między ludźmi (bunt) jaka szkodliwa nie wszczęła, którą po inszych królestwach jaśnie widzimy, obiecujemy to sobie spólnie (za nas i potomków naszych na wieczne czasy pod obowiązkiem przysięgi, uczciwością, honorem i sumieniem naszym), iż którzy jesteśmy (różniący się w religii chrześcijańskiej) pokój między sobą zachować, a dla różnej wiary i odmiany w kościelech krwie nie przelewać, ani (karać konfiskatą dóbr), poczciwością (więzieniami i wygnaniem) i zwierzchności żadnej ani urzędowi do takowego (postępowania) żadnym sposobem nie pomagać; i owszem, gdzieby ją kto przelewać chciał, (z tej przyczyny) zastawić się o to wszyscy będziem powinni, choćby też za pretekstem dekretu, abo za postępkiem jakim sądowym, kto to czynić chciał.
Wszakże przez tę konfederacyją naszę zwierzchności żadnej panów nad poddanymi ich, tak panów duchownych jako i świeckich nie (kasujemy) i posłuszeństwa żadnego poddanych przeciwko panom ich nie psujemy.

3. Konfederacja rokoszowa szlachty pod Sandomierzem w sierpniu 1606r.
W sierpniu 1606r. na polach pod Sandomierzem rozpoczął się zjazd szlachty, na którym ustalano postępowanie na temat: czy zdetronizować króla, Zygmunta III Wazę, czy narzucić mu zasady dalszego królowania. Główna rolę grali obecny wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski oraz Janusz Radziwiłł. Większość szlachty była przeciwna detronizacji panującego, lecz pod wpływem króla inna część szlachty zawiązała konfederację przy królu. Rokoszanie stawiali postulaty królowi, który je odrzucał dotąd, aż wezwał wojsko kwarciane i postanowił użyć siły wobec rokoszan. Do bitwy miało dojść pod Janowcem 4-8 października 1606 pod Janowcem, lecz zwyciężył duch kompromisu i podpisano ugodę, w której rokoszanie przepraszali króla.

4. Konfederacja części wojska litewskiego przeciw Szwedom sierpień 1655r.
Podczas najazdu szwedzkiego Janusz Radziwiłł, pozbawiony wojsk koronnych, próbował ratować Wielkie Księstwo Litewskie przez poddanie się protektoratowi Szwedzkiemu przez umowę w Kiejdanach 20 sierpnia 1655. Było to formalne zniesienie unii lubelskiej, a król szwedzki stawał się wielkim księciem litewskim. Sprzeciwiła się przeciw temu część wojska litewskiego, wiernego królowi, zawiązując konfederację przy królu. Na jej czele stanął Paweł Sapieha, wojewoda Witebski.

5. Konfederacja tyszowiecka grudzień 1655r.
29 grudnia 1655 roku w Tyszowcach nad Bugiem została zawiązana konfederacja wojska koronnego, które wraz z hetmanami na czele opowiedziało się za królem Janem Kazimierzem. Jako argument za opuszczeniem służby u Karola X Gustawa podano niedotrzymanie umowy, czego najlepszym przykładem było oblężenie klasztoru na Jasnej Górze. Konfederacja wzywała do walki ze Szwedami, powoływała pospolite ruszenie. 20 stycznia 1656 roku, po rozmowach z królem, zawiązano ponownie tą samą konfederacje, na czele której faktycznie stanął sam król. Warto zauważyć, że powstaje nowa forma ustrojowa – konfederacja przy królu, która zwiększała uprawnienia władcy. Wcześniej istniały konfederacje przeciw królowi (rokosze) i zawiązywane w czasie bezkrólewia. Ta konfederacja była jednak kompromisem między szlachtą a królem. Dowódcą wojska konfederatów został Stefan Czarniecki, regimentarz wojska koronnego, który ruszył wraz ze swoimi nieregularnymi oddziałami na północ.

6. Związek Święcony
W marcu 1661 roku podczas obrad sejmu zawiązała konfederacja wojskowa nazwana Związkiem Święconym, której marszałkiem został Jan Samuel Świderki. Konfederacja wojskowa była formą zinstytucjonalizowanego buntu, czyli strajku wojskowego. Oddziały konfederatów zostały rozlokowane po królewszczyznach. Podczas kolejnego sejmu wojsko konfederackie skutecznie zablokowało projekty reform królewskich. Podobny związek powstał na Litwie.

7. Rokosz Jerzego Lubomirskiego
W sierpniu 1664 roku miał się odbyć proces Jerzego Lubomirskiego, ekshetmana i marszałka, który przygotowywał się do buntu przez zaciąganie wojska, akcję propagandową i akcję dyplomatyczną. Dwór usprawiedliwiał właśnie tymi działaniami Lubomirskiego zasadność tego pokazowego procesu, który stał się preludium do otwartej wojny domowej. Działania wojenne rozpoczęły się1665 roku. Konfederaci dysponowali głównie jazdą szlachecką i dragonią, a wojska królewskie piechotą i artylerią, wobec tego Lubomirski krążył po kraj unikając walnego starcia. Były również próby mediacji, ale wszystkie próby poszły na marne. Podczas drugiej fazy wojny stosunek sił wynosił 2:3 dla wojsk koronnych i litewskich. 13 lipca 1666 roku doszło do walnej bitwy pod Mątami, gdy wojsko koronne przeprawiało się przez Noteć. Był to wielki sukces Lubomirskiego, ponieważ zginęło 3 tys. żołnierzy. Jednak politycznie Lubomirski był przegrany, ponieważ zaczęła odchodzić od niego szlachta, która przeraziła się na myśl bratobójczej walki. Dlatego też 31 lipca 1666 został podpisany kompromis w Łęgonicach, w którym Lubomirski przepraszał króla. Musiał też udać się na banicję, ale odzyskał swoje dobra i amnestię dla swoich stronników.

8. Konfederacja malkontentów przeciw królowi
W 1672 roku kraj stał na krawędzi wojny domowej. Nierozstrzygnięta wojna z Turcją, obce wojska na Podolu, król, który nie potrafi nad tym zapanować. Malkontenci zawiązali tajną konfederację przeciwko Michałowi Korybutowi, licząc na pomoc Francji. Jednakże Ludwik XIV nie miał zamiaru wikłać się w sprawy Rzeczpospolitej, będąc zajęty wojną z Holandią. Malkontenci mieli nawet francuskiego kandydata na tron, lecz on umarł w Holandii. Zbierano również podpisy po kraju w celu detronizacji Wiśniowieckiego, lecz ten nic sobie z tego nie robił.

9. Konfederacja gołąbska
Pospolite ruszenie, zwołane jeszcze przed pokojem w Buczaczu, miał się zebrać pod Gołębiem. Tam zebrana szlachta zawiązała konfederacje w obronie króla, przeciw malkontentom. Była to konfederacja generalna przy królu, która miała ratować państwo i wolności szlacheckie w razie niebezpieczeństwa. Wobec działania konfederatów gołąbskich zawiązywały się coraz to nowe konfederacje: wojskowa z Janem Sobieskim na czele i lokalne konfederacje. Wszystko jednak rozstrzygnęło się na sejmie pacyfikacyjnym, gdzie zawarto porozumienie i podjęto przygotowania do wojny z Turcją.

10. Konfederacja Sandomierska 22 sierpnia 1702r.
Wojna północna, Szwedzi pustoszą tereny Rzeczpospolitej. Zostaje zwołane pospolite ruszenie pod Sandomierz. 22 sierpnia 1702 roku szlachta zebrana pod Sandomierzem zawiązuje konfederację w obronie króla i Rzeczpospolitej. Podobne związki zawiązały się w Wielkopolsce i na Litwie. Szlachta wyobrażała sobie, że może doprowadzić do zakończenia wojny poprzez porozumienie z Karolem XII, aczkolwiek ten zażądał detronizacji króla. August II zyskiwał coraz większe poparcie wśród szlachty na sejmikach i radach konfederackich. W ten sposób można było uchwalić na sejmie lubelskim w 1703 roku powołać pod broń 48 tys. żołnierzy.

11. Konfederacja Tarnogrodzka
Wojna północna, wojska saskie stacjonują w Rzplitej, Car Piotr I ma ogromny wpływ na sytuację w Rzeczpospolitej. 26 listopada 1715 roku w Tarnogrodzie zawiązano konfederacje generalną mającą na celu obronę wolności Rzeczpospolitej i doprowadzenie do ewakuacji wojsk saskich z kraju i odsunięcie ministrów saskich od spraw kraju. Do konfederacji szlacheckiej dołączyło wojsko koronne i litewskie. Doszło do starć z wojskami saskimi, lecz były to małe potyczki. Konfederaci, po nieudanym rozejmie, zwrócili się o mediacje do Piotra Wielkiego, który obiecał pomoc i nawet detronizację Wettyna. Sytuacja w Europie pozwoliła Rosji znacząco wpłynąć na Augusta i Rzeczpospolitą aż do tego stopnia, że August wzywał na pomoc do Rzplitej wojska rosyjskie. 3 listopada 1716 roku został podpisany traktat między królem a konfederatami, rozczarowanymi brakiem pomocy Rosjan. Traktat był ratyfikowany na sejmie niemym.

12. Konfederacja warszawska 1733r.
Sejm elekcyjny 1733r. Najpierw wybrano na króla Stanisława Leszczyńskiego, który uciekł jednak z Warszawy do Gdańska przed nadciągającym wojskiem rosyjskim. Aby nie zaprzepaścić szansy powołania nowego króla w terminie sejmu elekcyjnego, 5 października 1733 roku wybrano na króla, przy asyście wojsk rosyjskich Augusta III. Nikt nie miał wątpliwości, że nie była to wolna elekcja, ale zawiązano w październiku, w jego obronie konfederację warszawską, której marszałkiem został Antoni Poniński. Do działań wojennych nie doszło ze względu na wojska rosyjskie.

13. Konfederacja dzikowska 1734r.
W tym czasie toczono walki o utrzymanie na tronie Stanisława Leszczyńskiego – po województwach zawiązywały się od początku liczne konfederacje w jego obronie, by w końcu przekształcić się w konfederacje generalną, zawiązaną w Dzikowie 5 listopada 1734 roku. Konfederaci zwalczali wojska saskie i rosyjskie. Podczas konfederacji dzikowskiej szlachta uświadomiła sobie realną słabość wewnętrzną Rzeczpospolitej. W 1735 roku miał miejsce sejm pacyfikacyjny, lecz został on zerwany. Dopiero w następnym roku doszedł on do skutku, rozwiązano konfederacje i ogłoszono amnestię. Rozdzielono również stanowiska hetmańskie oraz kanclerskie, ale żadne z nich nie dostało się kandydatowi Familii. Powołano też specjalną komisję, która miała przygotować aukcję wojska, czyli program powiększania siły zbrojnej.

14. Konfederacja toruńska, 1767 r.
Konfederacja zawiązana w Toruniu 20 marca 1767 roku przez szlachtę protestancką pod ochroną wojsk rosyjskich, rzekomo w celu ochrony praw politycznych i wyznaniowych dysydentów. Marszałkiem był Jerzy Wilhelm Goltz.

15. Konfederacja słucka, 1767 r.
Konfederacja zawiązana 20 marca 1767 w Słucku, przez szlachtę prawosławną i kalwińską Wielkiego Księstwa Litewskiego w obronie praw politycznych i wyznaniowych różnowierców, pod protektoratem Katarzyny II. . Marszałkiem jej został Jan Jerzy Grabowski. Wspierana przez wojsko rosyjskie, przyczyniła się do destabilizacji Rzeczpospolitej.

16. Konfederacja radomska 1767r.
Stronnicy sascy i opozycjoniści republikańscy, chcący detronizacji Poniatowskiego i zemsty na Czartoryskich oraz anulowania dotychczasowych reform zawiązywali konfederacje w województwach, a ich delegaci zebrali się w Radomiu, w czerwcu 1767 roku. Tam pod nadzorem wojsk rosyjskich zawiązali konfederację generalną. Wtedy okazało się, że konfederacja zawiązana jest przy królu, gwarantuje wolność dla dysydentów i prosi Katarzynę II o gwarancje „wolności polskich”. Ta konfederacja jest uznawana jako z ducha protoplastką targowickiej. Sekretarzem delegacji wysłanej do carycy był Szymon Kossakowski, jeden z późniejszych przywódców Targowicy. Jednak konfederaci poczuli się oszukani, gdy Stanisław August prowadził politykę „mniejszego zła”, współpracował z Repninem, a w oczach szlachty był po prostu zdrajcą. Głównymi opozycjonistami byli: prymas Gabriel Podolski, Karol Radziwiłł, Franciszek Ksawery Branicki, Teodor Wessel.

17. Konfederacja Barska 1768r. - 1772r.
Ustalenie praw kardynalnych nie spodobało się szlachcie katolickiej, która uznała to za złamanie swoich praw. 29 lutego 1768 roku w Barze na Podolu zawiązano konfederacje w obronie wiary i wolności pogwałconych przez posła rosyjskiego. Akt konfederacji kasował wszystkie ustalenia, z którymi miał związek Repnin. Na jej czele stali Józef Puławski i Michał Krasiński, który zakładali, że konfederacja będzie się opierać na lokalnych konfederacjach zawiązanych przed konfederacją radomską. Repnin obawiał się konfederatów i dlatego wezwał na pomoc wojska rosyjskie. Rozpoczęła się wojna partyzancka na terenie całego kraju. W kręgach dowodzących konfederacją dochodziło do kłótni i konfliktów (Józef Puławski przez konflikt z Krasińskim zmarł w więzieniu tureckim). W 1769 roku powołano tzw. Generalność, która miała sprawować władzę najwyższą. Wybrani do niej zostali Michał Krasiński dla Koronny, Michał Pac dla Litwy oraz kilku regimentarzy i konsyliarzy. W 1769 roku Austria, a w 1770 roku Prusy wprowadziły wojsko na teren Rzeczpospolitej. Konfederacja ta przeszła istotną ewolucję: z spontanicznego zrywu szlacheckiego w obronie praw do walki przeciw królowi i Familii, prowadzonej przez opozycję, pragnącej zemsty i rewanżu. Konfederaci nie prowadzili otwartych bitew, ale bronili się zaciekle, jak nigdy dotąd w historii Rzeczpospolitej, w fortecach (Bar, Chocim, Tyniec, Lanzkorona). Głównym założeniem konfederatów barskich była obrona religii katolickiej, ale też w 1770 roku dodano hasła detronizacyjne króla. Konfederaci porwali również króla w 1771 roku, ale go wypuścili, ponieważ niw wyobrażali sobie, że mogli by podnieść rękę na króla (godziło to w wartości szlachty). W walkach brali też udział francuscy oficerowie, np. Dumouriez, który brawurowo zajął Wawel. Konfederaci zostali ostatecznie rozbici w 1772 roku. Skutkiem (nieuniknionym tak czy owak), tych walk był pierwszy rozbiór Rzeczpospolitej w 1772 roku.

18. Konfederacja Targowicka 1792r.
Uchwalenie Konstytucji 3 Maja godziło w opozycję, która uważała konstytucję za dokument zły i nie potrzebny. Opozycjoniści knuli plany, jak usunąć króla i konstytucję, dlatego do Petersburga udała się delegacja, do której dołączył na miejscu Szymon Kossakowski, oficer polski w wojsku rosyjskim, przywódca konfederacji radomskiej. Stanisław Potocki, Seweryn Rzewuski, Franciszek Ksawery Branicki i Kossakowski podpisali 27 kwietnia 1792 roku akt konfederacji przeciwko konstytucji i innym aktom Sejmu Wielkiego. Akt wspominał też o szerzeniu się nad Wisłą „zarazy demokratycznej” i wzywał carycę do udzielenia pomocy. Akt był sygnowany fałszywą datą i fałszywym miejscem – Targowica, 14 maj 1792r. 18 maja na teren Polski wkroczyły wojska rosyjskie, które przegrały z Polakami dwie bitwy – 18 czerwca pod Zieleńcami, a miesiąc później pod Dubieńką. Katarzyna uzasadnia wejście wojsk rosyjskich na teren Rzeczpospolitej zaprowadzeniem porządku i poparciem prawdziwych patriotów. Stanisław mógł przystąpić do Targowicy i zrobił to, aby uratować Rzeczpospolitą przed wielkimi zniszczeniami i ogromnymi represjami, ale nie zyskał tym krokiem poparcia wśród narodu Polskiego. August zakazał prowadzenia walk z Rosjanami i w ten sposób pozwolił na rozbiory. W ten sposób konfederacja targowicka doprowadziła do drugiego rozbioru Rzeczpospolitej. Konfederaci tutaj nie działali dla dobra kraju, lecz dla ich wyimaginowanego poczucia wolności szlacheckich i przeciw konstytucji.

Waplewo - sprawa dla Indiany Jonesa
Dwór w Waplewie Wielkim - przed wojną majątek Sierakowskich, rozparcelowany przez nazistów. W PRL-u oddział Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej. Dziś - Muzeum Tradycji Szlacheckiej. Najważniejsze zadanie jakie czeka pracowników placówki to odtworzenie kolekcji malarstwa należącej niegdyś do Sierakowskich
- W 1941 r. Niemcy przewieźli kolekcję Sierakowskich z Waplewa do Gdańska - mówi Andrzej Trzeciak, szef waplewskiego muzeum. - W 1943 r. postanowili wywieźć zbiór do Nowej Wioski pod Kwidzynem, żeby zabezpieczyć go przed alianckimi nalotami. I tu ślad się niestety urywa. W tym momencie powinien więc wkroczyć Indiana Jones... Ale poszukiwanie kolekcji to mozolna praca w bibliotekach, archiwach i muzeach wśród zakurzonych woluminów. Istnieje katalog malarstwa kolekcji Sierakowskich z 1878 r. oraz inwentarz niemiecki z 1942 r. Są w nim obrazy malarzy europejskich oraz płótna familijne, głównie portrety przodków. Skatalogowanych obrazów było 440. Jednym z najcenniejszych był "Św. Sebastian" Tintoretta - Sierakowscy odziedziczyli go razem z dworem.

Majątkiem Waplewo stanowiącym pierwotnie dobra rycerskie od początku XVII w. władały polskie rody szlacheckie: Niemojewscy, Zawadzcy, Chełstowscy i Bagniewscy. Później, przez 200 lat - do 1939 r. - Waplewo należało do rodziny Ogończyk-Sierakowskich. W latach 30. ubiegłego wieku majątek rozparcelowali naziści, po wojnie dwór stał się własnością Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej. W latach 70. i 80. istniał tu pensjonat. W grudniu 2006 r. samorząd województwa pomorskiego przekazał Muzeum Narodowemu w Gdańsku pałac w Waplewie Wielkim i otaczający go park. Powstało tam Muzeum Tradycji Szlacheckiej - Pomorski Ośrodek Kontaktów z Polonią. - Na początek, za jakieś 2-3 lata, w zależności od funduszy unijnych, chcemy odtworzyć Salę Gdańską i Białą, gdzie mieściła się kolekcja obrazów - mówi Trzeciak. - Po wojnie, gdy posiadłość stała się PGR-em, w Sali Gdańskiej było kino. Zachował się w niej jednak XVI-wieczny kominek i XIX-wieczny strop drewniany. W latach 70. i 80. działał tu pensjonat, dziś większość pomieszczeń w pałacu utrzymana jest w dość "przaśnym" klimacie tamtych lat. Np. Sala Biała wygląda jak gierkowska restauracja.

Sierakowscy zaczęli kolekcjonować malarstwo od końca XVIII w., zbiory zapoczątkował Kajetan Sierakowski. - W pierwszej połowie XIX w. Antoni Sierakowski, syn Kajetana przywiózł kilkadziesiąt obrazów z Włoch - opowiada Trzeciak. - Następnie przybyło malarstwo staroniemieckie, niderlandzkie, gdańskie, do czego szczególnie przyczynili się Maria z Sołtanów i Alfons, którzy kupowali obrazy na aukcjach w Berlinie, Gdańsku, Dreźnie. Dla ogółu szlachty malarstwo miało jedynie walor użytkowy. Obrazy nie stanowiły, jak dla nas, przedmiotu estetycznej refleksji. Do dworów zamawiano głównie portrety, ale i te traktowano również w sposób dość swobodny. Na przykład hetman Michał Radziwiłł "Rybeńko" kazał obcinać ramiona sportretowanym monarchom, by tym łatwiej pomieścić w jednej sali całą galerię królewskich konterfektów, którą pragnął się pochwalić - mówi szef Waplewa.

Pierwszym obrazem, jaki Andrzej Trzeciak odzyskał z kolekcji Sierakowskich, jest portret Leonarda Pocieja, wojewody witebskiego, dzieło nieznanego autora. - To typowy portret staropolski malowany przez jakiegoś średnio zdolnego malarza cechowego - wyjaśnia Trzeciak. - Wydobyłem go z magazynu Muzeum Narodowego. Dziś z kolekcji pozostało około 40 dzieł sztuki, udało się do nich dotrzeć Dobromile Rzyskiej-Laube, historykowi sztuki, zajmującej się kolekcją Sierakowskich. Spora część z nich jest w rękach prywatnych, część u Izabelli Sierakowskiej-Tomaszewskiej, kolejna część w polskich muzeach. - "Chrzest Chrystusa" Maertena van Heemskercka, malarza niderlandzkiego z przełomu XV i XVI w., który tworzył we Włoszech. Obraz ten jest w Muzeum Narodowym w Warszawie, dokąd został zakupiony w Desie w 1969 r. - mówi Dobromiła Rzyska-Laube.

- Ale szanse, aby go stamtąd wyciągnąć, są właściwie żadne - dodaje Andrzej Trzeciak. Na kolekcję Sierakowskich składała się także biblioteka - 11 tys. tomów, którą Niemcy również wywieźli. - Był także potężny zbiór mebli, w tym wschodnich. Szczególny zaś nacisk Sierakowscy kładli na meble gdańskie, zbierali je, kierując się sarmacką nostalgią za Gdańskiem. Stąd też obecność sali gdańskiej w waplewskim dworze - tłumaczy Trzeciak - Niestety, meble nie były nigdzie opisane, nie da się więc ich odtworzyć, podobnie jak ceramiki czy kolekcji starożytności. Obecnie, wsparci finansowo przez Narodowe Centrum Kultury, pracujemy nad stworzeniem w oparciu o zachowane źródła, cyfrowego katalogu waplewskiej kolekcji sztuki, odzyskaniem choćby w formie cyfrowej archiwum dworskiego Sierakowskich oraz zewidencjonowaniem książek i publikacji pochodzących z waplewskiej biblioteki, a znajdujących się obecnie w Bibliotece Gdańskiej PAN. Ale dwór szlachecki oznaczał przede wszystkim gościnność, chcemy więc organizować tu wiele spotkań, imprez nawiązujących do tradycji szlacheckiej, chcemy, żeby to miejsce żyło. Z pewnością nie będzie tu nudy - zapewnia dyrektor.

Dzieje kolekcji Sierakowskich będą tematem sesji "Waplewo. Dziedzictwo odzyskane" 30 listopada w Muzeum Tradycji Szlacheckiej

Izabella Sierakowska-Tomaszewska :O to, by w Waplewie powstało muzeum, walczyłam prawie dziesięć lat. Kamień spadł mi więc z serca, gdy wreszcie to się udało. Bałam się, że w przeciwnym razie dwór się zmarnuje albo przejmie go ktoś prywatny. A muzeum jako instytucja poważna i państwowa to najlepsze wyjście - kiedy tylko w Waplewie znajdą się systemy zabezpieczające, przekażę tam wszystkie obrazy, pamiątki rodzinne, fotografie, dokumenty. Jestem ostatnia z rodu, nie chciałabym, żeby to dziedzictwo się rozproszyło. Który z obrazów cenię sobie szczególnie? Jest takie płótno związane z moim ojcem, Andrzejem Sierakowskim. To "Bitwa pod Parkanami", obraz, który wisiał w tzw. "pokoju chłopców", czyli taty i stryja Adama. Nie wiem, kto jest jego autorem, ale mam do niego wielki sentyment - w czasie wojny, dzień przed wyjazdem rodziny z Waplewa, obraz ten niespodziewanie spadł ze ściany. Tak jakby miałby to być jakiś znak.

Aleksandra Kozłowska
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto


A oto program wspomnianej konferencji

Wojciech Bonisławski Dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku
Muzeum tradycji Szlacheckiej.
Pomorski Ośrodek Kontaktów z Polonia w Waplewie,
Oddział muzeum Narodowego w Gdańsku.

Zapraszają na konferencję naukową
Waplewo. Dziedzictwo Odzyskane
oraz poplenerową wystawę fotograficzną.

W piątek, 30 listopada 2007 o godz. 10:00.
Muzeum Tradycji Szlacheckiej
Waplewo Wielkie, 82-410 Stary Targ
Telefon kontaktowy: 501495001, mail: waplewo@muzeum.narodowe.gda.pl

Celem sesji naukowej jest zainicjowanie działalności badawczej tej placówki poprzez poszerzenie wiedzy na temat miejsca i jego zabytków oraz próba spojrzenia na dzieje polskich i pomorskich rodów szlacheckich, do których majątek ten należał na przestrzeni stuleci, na rolę i dokonania osób związanych z Waplewem, zarówno na polu polityki i gospodarki, pracy społecznej oraz kultury i sztuki.

PROGRAM SESJI
10.00 - Powitanie gości.

10.20 - Podpisanie listu intencyjnego o współpracy pomiędzy Muzeum Tradycji Szlacheckiej. Pomorskim Ośrodkiem Kontaktów z Polonią w Waplewie Wlk. a Związkiem Szlachty Polskiej.

10.40 - OBRADY, CZĘŚĆ I

Dr Maciej Rydel (Stowarzyszenie Historyków Sztuki, Oddział Gdański) – Sytuacja dworów w Polsce.

I. Historia – miejsce, rody, ludzie
Prof. dr hab. Grzegorz Białuński, (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Olsztyn) – Prus Wapel – założyciel dóbr w Waplewie Wielkim.
Paweł Kawiński (Uniwersytet Gdański) – Waplewo Wielkie i jego zaplecze osadniczo-własnościowe w średniowieczu.
Magdalena Kosińska (Uniwersytet Gdański) – Między Związkiem Pruskim a Zakonem – działalność polityczna Segenanda z Waplewa.
Marzena Zawisza - Stanisław Sierakowski z Waplewa na Powiślu. Tradycje narodowe i społeczne.

II. Pałac i park w Waplewie
Andrzej Kikut – Pałac w Waplewie Wielkim na tle architektury eklektycznej w Polsce.
Magdalena Olszewska (Muzeum Narodowe w Gdańsku) – Park waplewski w kontekście polskiej myśli ogrodowej oraz jej realizacji w XVIII i XIX w.
Barbara Furmanik (Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków, Warszawa) – Park w Waplewie Wielkim – wyniki badań terenowych oraz wstępne wnioski konserwatorskie do projektu rewaloryzacji parku.

13.00 - Dyskusja
13.30 - Otwarcie poplenerowej wystawy fotograficznej o Waplewie Wielkim
Przerwa i poczęstunek

14.30 – OBRADY, CZĘŚĆ II

III. Waplewska kolekcja sztuki.
Dobromiła Rzyska-Laube (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu) – Zaginiona kolekcja - nowe ustalenia na temat zawartości zbiorów Sierakowskich z Waplewa oraz ich wojennych i powojennych losów.
Małgorzata Paszylka-Glaza (Muzeum Narodowe w Gdańsku) – Czy w kolekcji waplewskiej były obrazy artystów gdańskich XIX wieku? – Komunikat
Antoni Romuald Chodyński (Muzeum Zamkowe w Malborku) – Źródła archiwalne o zbiorach militariów w dworach ziemi sztumskiej i chełmińskiej na przełomie XIX i XX w.
Krystyna Świerkosz (Biblioteka Gdańska Polskiej Akademii Nauk) – Księgozbiór waplewski w zbiorach Biblioteki Gdańskiej PAN jako obiekt poszukiwań. Fakty, przypuszczenia i księgoznawcze odkrycia.
Helena Kowalska (Muzeum Narodowe w Gdańsku) – Zbiory waplewskie w świetle korespondencji niemieckiej lat 30-tych XX w. – Komunikat.
Dr Beata Purc-Stepniak (Muzeum Narodowe w Gdańsku) - W poszukiwaniu preferencji kolekcjonerskich hrabiów Sierakowskich z Waplewa. Dwa obrazy z kolekcji? – Komunikat.
Alicja Andrzejewska (Muzeum Narodowe w Gdańsku) – Inne obrazy szkół europejskich z kolekcji waplewskiej w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku. – Komunikat.

I kilka zdjęć z tego pięknego miejsca.

Nie znam się na muzyce (jestem laikiem ... ) , ale postaram się wklejać to, co mi się podoba.....

Muzyka Chopina jest mi bliska z kilku powodów. Patronem szkoły , w której się uczyłam jest właśnie Fryderyk Chopin.


Fryderyk Franciszek Chopin - kompozytor i pianista polski, urodzony 1 marca 1810 (według oświadczeń samego artysty i jego rodziny) lub 22 lutego (według metryki chrztu, sporządzonej kilka tygodni po urodzeniu) we wsi Żelazowa Wola koło Sochaczewa, na Mazowszu, w ówczesnym Księstwie Warszawskim. Dwór w Żelazowej Woli stanowił posiadłość hrabiów Skarbków. Ojciec kompozytora Mikołaj (Nicolas) Chopin, spolonizowany Francuz, był tam zatrudniony jako nauczyciel i wychowawca dzieci. Urodzony w 1771 roku w Marainville (Lotaryngia, Francja) już w dzieciństwie związał się z polskimi rodzinami: hrabiego Michała Paca i administratora jego majątku Jana Adama Weydlicha. W wieku 16 lat przyjechał z nimi do Polski i osiadł tu na stałe. Do Francji już nie powrócił i żadnych kontaktów z francuską rodziną nie utrzymywał. Swoje dzieci wychował na Polaków.

W 1806 roku Mikołaj Chopin poślubił Teklę Justynę Krzyżanowską, zarządzającą gospodarstwem Skarbków w Żelazowej Woli. Z czwórki ich dzieci (trzy córki: Ludwika, Izabela, Emilia i jeden syn) Fryderyk był drugi z kolei. Kilka miesięcy po narodzinach Fryderyka cała rodzina przeniosła się do Warszawy, gdzie Mikołaj Chopin otrzymał posadę wykładowcy języka i literatury francuskiej w Liceum Warszawskim. Prócz tego prowadził pensjonat dla synów ziemiańskich spoza Warszawy.

Muzyczny talent Fryderyka objawił się niezwykle wcześnie, porównywano go z dziecięcym geniuszem Mozarta. Mając 7 lat był już autorem dwóch polonezów (g-moll i B-dur). Pierwszy z nich wydano od razu drukiem w sztycharni nut księdza Cybulskiego. O cudownym dziecku pisały warszawskie gazety, "mały Chopinek" był ozdobą i atrakcją przyjęć w arystokratycznych salonach stolicy. Wcześnie też zaczął występować publicznie na koncertach dobroczynnych. Pierwszych profesjonalnych lekcji gry na fortepianie udzielał mu Wojciech Żywny (ur. 1756 w Czechach). Lekcje te trwały od 1816 do 1822 roku, do momentu, w którym Żywny nie był już w stanie niczego więcej nauczyć bieglejszego od siebie ucznia. Dalej nad rozwojem talentu Fryderyka czuwał być może Wilhem Wacław Würfel (ur. 1791 w Czechach), pierwszorzędny pianista i profesor konserwatorium, który miał udzielać mu cennych choć nieregularnych porad w zakresie gry na fortepianie i organach.

W latach 1823-26 Fryderyk pobierał naukę w Liceum Warszawskim, gdzie jego ojciec był profesorem. Letnie wakacje spędzał w wiejskich majątkach kolegów szkolnych w różnych rejonach kraju, m. in. dwukrotnie w Szafarni na Kujawach, gdzie zdradził szczególne zainteresowanie folklorem. Słuchał, notował teksty piosenek ludowych, uczestniczył w obrzędach (weselach, dożynkach), tańczył i grał na basetli z muzykantami wiejskimi, z czego zdawał szczegółowe relacje w listach. Polski (nizinny) folklor muzyczny w jego autentycznej, surowej postaci, z jego specyficzną tonalnością, bogactwem rytmów i tanecznym wigorem, poznał doskonale i czerpał z niego - pisząc w 1825 roku swoje pierwsze mazurki, a później następne. Nie zapomniał go do końca życia.

Jesienią 1826 roku został studentem wydziału "teorii muzyki, jenerałbasu i kompozycji" warszawskiej Szkoły Głównej Muzyki (stanowiącej część Konserwatorium, a równocześnie związanej z Uniwersytetem Warszawskim), kierowanej przez Józefa Elsnera (ur. 1769 na Śląsku). W klasie fortepianu nie studiował. Elsner, zdając sobie sprawę z wyjątkowego talentu Chopina, pozwolił mu zgodnie z jego naturą i temperamentem koncentrować się na muzyce fortepianowej, był jednak nieugięty w sprawach dotyczących przedmiotów teoretycznych, zwłaszcza kontrapunktu. Chopin, obdarzony z natury wspaniałą inwencją melodyczną, łatwością swobodnego improwizowania, skłonnością do błyskotliwych efektów i pięknie brzmiących harmonii, wyrobił sobie w szkole Elsnera solidny warsztat, dyscyplinę i precyzję konstrukcji, odpowiedzialność za sens i logikę każdej nuty. W czasie studiów powstały pierwsze szeroko rozbudowane dzieła: Sonata c-moll, Wariacje op. 2 na temat z Don Juana Mozarta, Rondo a'la Krakowiak, Fantazja op. 13 na tematy polskie (trzy ostatnie na fortepian z orkiestrą) oraz Trio g-moll na skrzypce, wiolonczelę i fortepian. Naukę w Szkole Głównej Muzyki Chopin ukończył w 1829 roku, a Elsner w raporcie po trzecim roku nauki zapisał: "Trzecioletni Szopen Fryderyk - szczególna zdatność, geniusz muzyczny".

Po zakończeniu nauki Fryderyk planował dłuższy pobyt za granicą dla poznania życia muzycznego Europy i zdobycia sławy. Dotąd nie opuszczał Polski z wyjątkiem dwóch krótkich wyjazdów do Prus. W 1826 roku spędził wakacje w Bad Reinertz (dzisiejsze Duszniki-Zdrój) na Dolnym Śląsku, a w dwa lata później towarzyszył prof. Feliksowi Jarockiemu, przyjacielowi ojca, zaproszonemu na zjazd przyrodników, w podróży do Berlina, gdzie - nikomu nie znany - poprzestał tylko na prywatnej obserwacji życia muzycznego. Teraz miał śmielsze zamiary. Natychmiast po ukończeniu studiów, w lipcu 1829 roku udał się w towarzystwie znajomych na krótką wycieczkę do Wiednia. Dzięki Würflowi, który wprowadził go w towarzystwo muzyków, Chopin wystąpił dwukrotnie w Kärtnerthortheater, grając z orkiestrą Wariacje op. 2 na temat Mozarta i Rondo a la Krakowiak op. 14. Odniósł fenomenalny sukces u publiczności. Krytyka, jakkolwiek ganiła jego grę za małą siłę dźwięku, kompozycje również oceniła bardzo wysoko. W ślad za tym wydawca wiedeński Tobias Haslinger opublikował Wariacje na temat Mozarta (1830). Było to pierwsze wydanie utworu Chopina za granicą (dotąd publikował swoje utwory w Warszawie).

Po powrocie do Warszawy Chopin, wolny już od szkolnych obowiązków, z tym większą pasją zajął się komponowaniem, pisząc m. in. dwa Koncerty fortepianowe z orkiestrą: f-moll i e-moll. W inspiracji Koncertu f-moll niemałą rolę odegrało uczucie kompozytora do Konstancji Gładkowskiej - studentki Konserwatorium w klasie śpiewu. W okresie tym powstał także pierwszy nokturn i pierwsze etiudy, walce, mazurki, pieśni do słów Stefana Witwickiego. W ostatnich miesiącach przed planowanym dłuższym wyjazdem Chopin dał szereg publicznych występów, głównie w Teatrze Narodowym, gdzie odbyły się prawykonania obu koncertów. Celem wyjazdu miał być początkowo Berlin, dokąd zapraszał artystę książę Antoni Radziwiłł (namiestnik króla pruskiego, zarządzający Wielkim Księstwem Poznańskim), który zachwycał się talentem Fryderyka od dawna, a jesienią 1829 gościł go u siebie w Antoninie. Jednak Chopin wybrał w końcu Wiedeń, by potwierdzić odniesiony tam sukces i utrwalić swą pozycję. 11 października 1830 roku odbył się w Teatrze Narodowym uroczysty pożegnalny koncert, na którym Chopin wykonał Koncert e-moll, śpiewała również Konstancja Gładkowska. 2 listopada Fryderyk wraz z przyjacielem Tytusem Woyciechowskim wyjechał do Austrii, z zamiarem udania się później do Włoch.

Niewiele dni po ich przybyciu do Wiednia przyszła wiadomość, że w Warszawie wybuchło powstanie (tzw. listopadowe) przeciwko zależności Królestwa Polskiego od Rosji i obecności na tronie polskim cara. Rozpoczęła się wielomiesięczna wojna polsko-rosyjska. Woyciechowski powrócił do Warszawy, by wstąpić do wojska, Fryderyk zaś uległ perswazjom przyjaciela i pozostał w Wiedniu. W złym stanie ducha, niespokojny o los kraju i najbliższych, przestał myśleć o rozwoju swojej kariery. Tłumaczył to w liście Elsnerowi: "Malfatti na próżno stara się mnie przekonać, że każdy artysta jest kosmopolitą. Choćby i tak było, to jako artysta jestem jeszcze w kolebce, a jako Polak trzeci krzyżyk zacząłem; więc mam nadzieję, że znając mnie za złe mi Pan nie weźmiesz, żem dotychczas o układzie koncertu nie myślał." Do występu doszło dopiero 11 czerwca 1831 w Kärtnerthortheater, gdzie wykonał Koncert e-moll. W Wiedniu spędził Chopin osiem miesięcy. Czasu nie zmarnował. Silne, dramatyczne doświadczenia w sferze uczuć zapłodniły wyobraźnię twórczą kompozytora, przyspieszając - być może - formowanie się nowego, indywidualnego stylu, innego od wczesnego stylu brillant. Powstają dzieła ujawniające nieznaną dotąd siłę i pasję, jak szkic Scherza h-moll, a przede wszystkim potężne, przełomowe w środkach Etiudy z opusu 10.

Zrezygnowawszy z wyjazdu do Włoch ze względu na toczące się tam walki (przeciw Austrii), Chopin postanowił udać się do Paryża. Po drodze zatrzymał się najpierw w Monachium, gdzie dał koncert (28 VIII), a potem w Stuttgarcie. Tam doszła go tragiczna wiadomość o klęsce powstania i zdobyciu Warszawy przez Rosjan. Zareagował na nią gorączką i rozstrojem nerwów. Ślady ówczesnych przeżyć znajdujemy w jego zapiskach (tzw. dziennik stuttgarcki): "[...]wróg w domu [...] o Boże, jesteś ty! - Jesteś i nie mścisz się! - Czy jeszcze ci nie dość zbrodni moskiewskich - albo - alboś sam Moskal! [...] A ja tu bezczynny, a ja tu z gołymi rękami, czasem tylko stękam, boleję na fortepianie, rozpaczam."

Jesienią 1831 roku Chopin pojechał do Paryża, gdzie spotkał wielu rodaków. Po narodowej klęsce tysiące uchodźców (uczestnicy walk, politycy, ludzie kultury, m. in. pisarz Julian Ursyn Niemcewicz, poeci romantyczni Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, warszawscy przyjaciele Fryderyka - poeci Stefan Witwicki, Bohdan Zaleski) szukało schronienia przed rosyjskimi okupantami w najbardziej przyjaznym im kraju i mieście. Chopin związał się blisko z tzw. Wielką Emigracją, przyjaźnił się z jej przywódcą, księciem Adamem Czartoryskim. Został członkiem Towarzystwa Literackiego Polskiego, które wspierał finansowo, brał udział w emigracyjnych zebraniach, grał na imprezach dobroczynnych dla ubogich emigrantów, a czasem sam je organizował. Jego pozycja jako artysty urosła w Paryżu bardzo szybko. Dzięki listom polecającym, które przywiózł z Wiednia, trafił od razu do środowiska muzycznego, które przyjęło go bardzo życzliwie. Zawarł liczne przyjaźnie z młodymi muzykami: Lisztem, Hillerem, Berliozem, Franchommem. Później, w roku 1835 w Lipsku poznał również Schumanna, który bardzo wysoko cenił jego dzieła. Wielki pianista Friedrich Kalkbrenner, nazywany królem fortepianu, usłyszawszy grę nieznanego przybysza z Warszawy, zorganizował mu koncert. Odbył się on 26 lutego 1832 roku w sali Pleyela. Chopin odniósł olbrzymi sukces, z dnia na dzień stał się sławnym muzykiem Paryża. Za sukcesem estradowym przyszło zainteresowanie wydawców. Już w lecie 1832 Chopin podpisał kontrakt z czołową paryską firmą wydawniczą Schlesingera. Równocześnie jego utwory ukazywały się w Lipsku (Probst, potem Breitkopf) i w Londynie (Wessel).

Jednak najważniejszym źródłem dochodów Chopina w Paryżu były lekcje. Stał się wziętym nauczycielem fortepianu wśród polskiej i francuskiej arystokracji. Paryskie salony były też ulubionym miejscem jego występów. Chopin, jako pianista stawiany obok największych artystów swojej epoki, jak Kalkbrenner, Liszt, Thalberg, Herz, w przeciwieństwie do nich nie lubił grać na publicznych estradach. Występował rzadko i niechętnie. Za to w prywatnym, przyjaznym gronie ujawniał największy artyzm, pełnię swych możliwości pianistycznych i ekspresyjnych.

Osiadłszy w Paryżu, Chopin świadomie wybrał status emigranta. Mimo prośby ojca, nie podporządkował się rozporządzeniu cara (formalnie króla zniewolonej Polski) i nie zgłosił się do ambasady rosyjskiej w celu przedłużenia paszportu. Tym samym, zaliczony w poczet politycznych uchodźców, odciął sobie możliwość legalnego przyjazdu do kraju. Bardzo jednak tęsknił za bliskimi. Broniąc się przed samotnością, zamieszkał razem z rodakiem emigrantem, doktorem Aleksandrem Hoffmanem, a po jego wyjeździe z Paryża - ze swoim dawnym warszawskim przyjacielem, również powstańcem i lekarzem, Janem Matuszyńskim. Z rodzicami mógł się spotkać tylko poza Polską. Gdy w sierpniu 1835 roku rodzice Chopina udali się do Karlsbadu na leczenie, pojechał tam również Fryderyk. Wkrótce potem, będąc w pobliskim Dreźnie, odnowił znajomość z rodziną Wodzińskich. Trzej młodzi Wodzińscy wychowywali się przed laty w pensjonacie Mikołaja Chopina. Ich młodsza siostra Maria była teraz dorastającą panienką, utalentowaną muzycznie i plastycznie. Fryderyk zakochał się w niej, zapragnął ją poślubić i stworzyć na obczyźnie własny dom. Rok później podczas wakacji spędzanych wspólnie z Marią i jej matką w Marienbadzie (obecnie Márianske Lázni w Czechach) a potem w Dreźnie, oświadczył się i został przyjęty pod warunkiem, że będzie dbał o swoje zdrowie. Narzeczeństwo było nieoficjalne, do małżeństwa nie doszło. Rodzice Marii, zaniepokojeni złym stanem zdrowia Fryderyka (w zimie poważnie chorował), a zwłaszcza jego nieregularnym trybem życia, uznali go po roku "próby" za nieodpowiedniego partnera dla córki. Chopin bardzo przeżył zerwanie. Listy od Wodzińskich, związane w mały pakiet opatrzył napisem "Moja biéda".

By oderwać się od przykrych wspomnień, wyjechał w lipcu 1837 roku z Camille Pleyelem do Londynu. Niedługo potem Chopin związał się ze sławną pisarką francuską George Sand. Starsza od niego o sześć lat autorka śmiałych powieści obyczajowych, rozwódka z dwojgiem dzieci, ofiarowała samotnemu artyście to, czego mu od czasu opuszczenia Warszawy najbardziej brakowało: nadzwyczajną czułość, ciepło, wręcz macierzyńską troskliwość. Zimę 1838/39 kochankowie spędzili na hiszpańskiej wyspie Majorce, w górach, mieszkając w dawnym klasztorze w Valdemosie. Tam wskutek złej pogody Chopin rozchorował się ciężko. Były to symptomy gruźlicy. Przez wiele tygodni był tak słaby, że nie mógł wychodzić z domu, mimo to intensywnie pracował, skomponowawszy szereg arcydzieł: cykl 24 Preludiów, Poloneza c-moll, Balladę F-dur, Scherzo cis-moll. Wiosną 1839, po powrocie z Majorki i rekonwalescencji w Marsylii, jeszcze w stanie wielkiego osłabienia, Chopin zamieszkał w posiadłości George Sand w Nohant, w środkowej Francji. Odtąd do roku 1846 (z wyjątkiem 1840) właśnie tu spędzał długie wakacje, tylko na zimę wracając do Paryża. Był to najszczęśliwszy okres w jego życiu od czasu opuszczenia rodzinnego domu, a w twórczości - najbardziej płodny. W Nohant powstała większość najwybitniejszych i najgłębszych dzieł Chopina. W Paryżu traktowano kompozytora i pisarkę jak małżeństwo, choć nim nie byli. Mieli wspólnych przyjaciół w kręgach artystycznych (m. in. malarz Delacroix, śpiewaczka Viardot), także wśród polskiej emigracji (m. in. Mickiewicz, Grzymała). Przez lata żywili do siebie miłość i przyjaźń, jednak wroga wobec Chopina postawa dorastającego syna George Sand, wywierającego na nią silny wpływ, powodowała coraz poważniejsze konflikty. Definitywne zerwanie nastąpiło w lipcu 1847 roku.

Ciężkie przeżycia osobiste, a także utrata Nohant (tak ważnego dla jego życia i twórczości) mocno odbiły się na stanie psychicznym i fizycznym Chopina. Niemal przestał komponować: do końca życia napisze już tylko parę miniatur. W kwietniu 1848 roku Fryderyk pod wpływem namów swej uczennicy, Szkotki Jane Stirling wyjechał do Anglii i Szkocji. Miss Stirling wraz z siostrą organizowały mu tam koncerty oraz odwiedziny w coraz to innych miejscowościach i zamkach szkockiej arystokracji. Wyjątkowo intensywny tryb życia, nadmierne eksploatowanie sił przez ustawiczne wędrówki i liczne występy, a przy tym niekorzystny dla płuc klimat - pogorszyły znacznie jego stan zdrowia. 16 listopada 1848 roku, pomimo słabości i gorączki, dał swój ostatni w życiu koncert, grając na rzecz polskich emigrantów w sali Guildhall w Londynie. Kilka dni później powrócił do Paryża.

Szybko postępująca choroba uniemożliwiła mu udzielanie lekcji. W lecie przyjechała z Warszawy najstarsza siostra Chopina - Ludwika Jędrzejewiczowa, aby zaopiekować się chorym bratem. 17 października 1849 roku Fryderyk Chopin zmarł na gruźlicę płuc w swoim ostatnim paryskim mieszkaniu przy placu Vendôme. Został pochowany na cmentarzu Pére-Lachaise w Paryżu. Zgodnie z ostatnią wolą Chopina, wyjęte po śmierci jego serce siostra przywiozła do Warszawy, gdzie zostało w urnie wmurowane w filar kościoła Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

http://www.youtube.com/watch?v=asDXpfFMKNA

Jerzy Turonek, Wacław Iwanowski i odrodzenie Białorusi, Warszawa 1992, Warszawska Oficyna Wydawnicza „Gryf”, Instytut Historii PAN, ss. 160

Pierwsza książka Jerzego Turonka Białoruś pod okupacją niemiecką1 była dziełem tak nowatorskim, że nie wywołała dyskusji. Środowisko historyczne nie było (i nadal nie jest) do takiej dyskusji gotowe.

W swojej następnej pracy J. Turonek zmierzył się z problemem teoretycznie mniejszej wagi, bo biografią Wacława Iwanowskiego. W rzeczywistości zamierzenie badawcze autora było o wiele bardziej ambitne, niż li tylko przedstawienie losów bohatera pracy. Życiorys Iwanowskiego posłużył Turonkowi za kanwę rozważań o genezie nowoczesnego białoruskiego ruchu narodowego. Lektura książki nie pozostawia wątpliwości, że autor uważa Iwanowskiego za właściwego twórcę białoruskiego odrodzenia narodowego.

Postać Wacława Iwanowskiego skazana była na zapomnienie przez jego politycznych wrogów i rywali. To właśnie J. Turonek w wyniku wieloletnich badań przywrócił Iwanowskiego historii Białorusi. Czy jednak wyznaczył mu w tej historii właściwe miejsce?

Biografia Iwanowskiego pióra J. Turonka wywołała jak dotąd jedno wystąpienie polemiczne. Jan Żamojcin w sposób uzasadniony podał w wątpliwość przypisywaną Iwanowskiemu przez J. Turonka rolę twórcy białoruskiego odrodzenia narodowego i niepodległościowy charakter jego działalności w Mińsku2. Jednak nawet tak wnikliwy polemista jak J. Żamojcin pominął pewne aspekty pracy, na które także warto zwrócić uwagę.

Ustalenie, że pierwszą białoruską partię polityczną, Białoruską Partię Rewolucyjną (BPR), założył Iwanowski, jest niewątpliwie dużym osiągnięciem J. Turonka. Niemniej jednak z lektury jego pracy wynika, że zarówno BPR, jak i założona rok później przez Jana Łuckiewicza Białoruska Rewolucyjna Hromada (BRH) działalności politycznej nie prowadziły. Trudno też uznać, by opublikowanie przez Iwanowskiego odezwy „Do inteligencji” wniosło coś nowego do ruchu białoruskiego. Dość powiedzieć, że kółko zajmujące się językiem, historią i kulturą białoruską (zakładanie takich kółek postuluje wspomniana odezwa) istniało w Uniwersytecie Wileńskim już w dobie napoleońskiej.

Faktyczną działalność polityczną zapoczątkowała dopiero Białoruska Socjalistyczna Hromada (BSH). Siłą napędową tej partii byli bracia Łuckiewiczowie, a nie Iwanowski. To oni także założyli stały tygodnik białoruski „Nasza Niwa”. J. Turonek włożył spory wysiłek w przedstawienie wydawniczych osiągnięć Iwanowskiego; zaiste imponujących. Niemniej jednak własna gazeta była dla ruchu narodowego o wiele ważniejsza, niż innego rodzaju wydawnictwa. Nie bez kozery mówi się o okresie „Naszej Niwy” w białoruskim ruchu narodowym. To grupę Łuckiewiczów określono na wspomnianej przez J. Turonka konferencji Centralnego Komitetu Robotniczego Polskiej Partii Socjalistycznej (CKR PPS) w 1903 r. jako radykalno-narodową, podczas gdy grupę Iwanowskiego jako radykalno-socjalistyczną. To drugie oznacza zapewne także większą bliskość do PPS, która w tym okresie dążyła do utworzenia wielonarodowej partii socjalistycznej.

Bez wątpienia, pominięcie osoby Iwanowskiego we wspomnieniach Antoniego Łuckiewicza dotyczących początków białoruskiej działalności politycznej nie przynosi zaszczytu ich autorowi. Mimo to stwierdzenie J. Turonka, iż „były to sprawy niegodne przyzwoitej gry, które łatwo mogły zniechęcić słabe czy egocentryczne jednostki do kontynuacji wysiłków” (s. 35) nie przystaje do rzeczywistości. Zasługę stworzenia białoruskiego ruchu socjalistycznego A. Łuckiewicz przypisywał swemu nieżyjącemu bratu Janowi. Gdy ukazały się wspomnienia A. Łuckiewicza, Iwanowski nie brał już czynnego udziału w białoruskim ruchu narodowym. Tak więc nie mogły one zniechęcić Iwanowskiego do działalności w tym ruchu. Poza tym, fakt pominięcia we wspomnieniach mógłby zniechęcić do dalszej pracy tylko jednostkę wyjątkowo słabą, a nie kandydata na przywódcę narodowego.

Zajęty wyjaśnianiem roli, jaką Iwanowski odegrał w narodzinach białoruskiego ruchu socjalistycznego, J. Turonek w ogóle nie zastanawia się nad motywami przystąpienia Iwanowskiego do działalności rewolucyjnej. O ile obszernie rozważa przyczyny wyboru przez swojego bohatera narodowości białoruskiej, o tyle jego socjalistyczne przekonania przyjmuje za poniekąd oczywiste. Tymczasem jest rzeczą co najmniej dyskusyjną, czy wstąpienie młodych działaczy białoruskich na drogę rewolucyjną było jedynym możliwym wyborem, i czy był to wybór właściwy.

Jak pisze sam Turonek, na początku XX wieku istniała potencjalna baza dla białoruskiego ruchu narodowego. Stanowiła ją szlachta, której językiem ojczystym był białoruski. Około 40% środowiska szlacheckiego pozostawało w kręgu kultury i języka białoruskiego. Za białoruskością opowiadali się wielcy posiadacze ziemscy: księżna Magdalena Radziwiłowa z mężem Mikołajem, Stanisław Radziwiłł, Roman Skirmunt i spora część średniego ziemiaństwa. Mimo to białoruscy rewolucjoniści odwoływali się do chłopstwa, które długo jeszcze pozostawało obojętne na problemy narodowe. W rezultacie socjaliści zrazili do siebie szlachtę, nie pozyskując chłopstwa.

Charakterystyczne dla sposobu, w jaki socjaliści pojmowali rolę arystokracji w ruchu narodowym jest postępowanie Iwanowskiego z pieniędzmi przekazanymi mu przez księżnę Radziwiłł na wydanie literatury religijnej w języku białoruskim. Jak pisze Turonek, „BTW (Białoruskie Towarzystwo Wydawnicze — O. Ł.) zapewne nie było przeciwne wydawaniu literatury religijnej, jednakże przyznawało pierwszeństwo literaturze pięknej, kalendarzom i podręcznikom szkolnym. Musiało więc lawirować pomiędzy żądaniami księżny a potrzebami społecznymi”. (s. 64.) To, czy Biblia we własnym języku była Białorusinom mniej potrzebna niż kalendarz rolniczy jest sprawą przekonań, tak jak zwodzenie kobiet, choćby najbogatszych — zasad. Mogłoby się jednak wydawać, że dla białoruskiego ziemianina właściwym polem uprawiania polityki była chrześcijańska demokracja. Białoruska chadecja, jedyny białoruski ruch polityczny głoszący solidaryzm społeczny, powstała bez udziału Iwanowskiego. Trudno w tym miejscu powstrzymać się od uwagi, że sam Iwanowski przyczynił się do tego, że wydobytymi z grobowca czaszkami jego przodków chłopskie dzieci grały w piłkę...

Podsumowując ten fragment rozważań, można stwierdzić, że pierwszy okres politycznej i społecznej działalności Iwanowskiego nie był tak racjonalny, jak sądzi J. Turonek. O takim, a nie innym charakterze tej działalności przesądził nie tyle rozważny wybór, co nieodparta siła tradycji szlacheckiego rewolucjonizmu i wpływ środowiska, w którym obracał się jako student, a zwłaszcza przykład starszego brata Jerzego, członka PPS.

Osobnego potraktowania wymaga działalność Iwanowskiego w okresie po rewolucji lutowej w Rosji.

Zdaniem Turonka, Iwanowski wiązał swe nadzieje na rozwiązanie kwestii białoruskiej z programem partii bolszewickiej. Autor nie przytacza jednak ani jednego bezpośredniego dowodu na poparcie tej tezy. Trudno bowiem uznać za dowód udział Iwanowskiego w przygotowaniach do Zjazdu Wszechbiałoruskiego. Zjazd był jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych w historii Białorusi. Jego organizatorzy uzyskali zgodę władz bolszewickich; przyjął też rezolucję o powołaniu sowieckiego organu władzy na Białorusi w postaci Wszechbiałoruskiej Rady Deputowanych Chłopskich, Żołnierskich i Robotniczych. Przyjęcie sowieckich form władzy nie oznaczało jednak zgody na wypełnienie ich sowiecką treścią. Turonek zdaje się zapominać, że Zjazd odbył się w kraju faktycznie okupowanym przez zbolszewizowane wojska rosyjskie.

Natomiast nie pozostawia żadnych wątpliwości polonofilska postawa Iwanowskiego w latach 1919-1921. Według Turonka, Iwanowski „urastał do roli czołowej postaci” w ruchu białoruskim dzięki swym zasługom w dziedzinie szkolnictwa i ruchu spółdzielczego (s. 83). O wiele bliższe prawdy byłoby jednak stwierdzenie, że swój status reprezentanta białoruskich interesów wobec władz polskich otrzymał z nadania Józefa Piłsudskiego, którego idee polityczne starał się wcielić w życie. Dotyczyło przede wszystkim zgody Iwanowskiego na wyrzeczenie się nie tylko niepodległego państwa białoruskiego, lecz także działalności białoruskiej na Wileńszczyźnie i Grodzieńszczyźnie, w zamian za autonomię kulturalno-oświatową na Mińszczyźnie.

Jak twierdzi w swej autobiografii Bronisław Taraszkiewicz, Iwanowski w czasie polskiej okupacji Mińska krył niektórych prokomunistycznych działaczy białoruskich. W czasie bolszewickiej ofensywy latem 1920 r. miał także zwierzyć się Taraszkiewiczowi, że wolałby pozostać w Mińsku, lecz boi się ponownego aresztowania przez bolszewików. Te drobne fakty nie mogą jednak wpłynąć na ocenę działalności Iwanowskiego w tym okresie jako jednoznacznie propolskiej.

Taraszkiewicz przytacza jeszcze jeden fakt z życia Iwanowskiego, kto wie, czy nie najważniejszy dla zrozumienia jego osobowości: „Z Iwanowskim i Tereszczenką (działacz propolskiej Rady Najwyższej Białoruskiej Republiki Ludowej — O. Ł.) spotkałem się w Warszawie, gdy bolszewicy podchodzili pod Radzymin. Tereszczenko był jakby w nowej skórze, i wydawało się, że bardziej do niego pasującej, niż poprzednia. Wesoło podśmiewał się, widząc ciągnące ulicami Warszawy „uchodźcze” kułacko-obszarnicze tabory i z radosnym wzruszeniem krążył wieczorami po ulicach Warszawy, nadsłuchując odgłosów bliskiej kanonady. Za to w Iwanowskim obudził się duch polskiego szlachcica: chciał wstąpić ochotniczo do polskiego wojska, lecz my z Tereszczenką odwiedliśmy go od tego”3.

Jak się wydaje, przebudzenie się w Iwanowskim polskiego ducha w obliczu grożącej narodowi polskiemu katastrofy o wiele lepiej tłumaczy jego odsunięcie się od ruchu białoruskiego, niż wskazywana przez Turonka niemożliwość budowy państwa białoruskiego w sytuacji określonej przez traktat ryski 1921 r.

Teza Turonka ma jeszcze jedną słabą stronę. Ruch białoruski w Polsce, chociaż został zlikwidowany przez władze państwowe w przededniu II wojny światowej, istniał przez niemal dwadzieścia międzywojennych lat. Niemożliwość natychmiastowego utworzenia własnego państwa nie może oznaczać rezygnacji z jakiejkolwiek działalności narodowej. Państwowość buduje się codzienną pracą, nawet jeśli to budowanie przypomina walenie głową o mur. Postawa Iwanowskiego w 20-leciu międzywojennym nie licuje z godnością białoruskiego narodowca. Iwanowski najwidoczniej, wbrew temu, co przypisuje mu Turonek, białoruskim narodowcem nie był. W gruncie rzeczy niczym się nie różnił od XIX-wiecznych szlachecko-rewolucyjnych działaczy i poetów typu W. K. Kalinowskiego, W. Dunin-Marcinkiewicza czy F. Bohuszewicza.

Koronnym tego dowodem jest działalność Iwanowskiego w czasie II wojny światowej, kiedy to wszystkie siły oddał idei stworzenia federacji polsko-białoruskiej. Uczynił to w sytuacji braku jakichkolwiek realnych przesłanek utworzenia takiej federacji. Iwanowski jako burmistrz okupowanego przez Niemców Mińska przyczynił się do odbudowy białoruskiego życia kulturalnego w tym mieście. Głównym jednak politycznym beneficjentem jego działalności w Mińsku był wywiad Armii Krajowej. Warto pamiętać także i o tym, że Mińsk znajdował się poza granicami II Rzeczypospolitej, a budowanie centrum białoruskości w tym mieście było jednym z punktów umowy Wasilewski—Iwanowski z 1920 r. Można więc zaryzykować stwierdzenie, iż jako burmistrz Mińska Iwanowski wykonywał polityczny testament Piłsudskiego.

J. Turonek włożył ogromny wysiłek w próbę udowodnienia, że Wacław Iwanowski był twórcą białoruskiego odrodzenia narodowego, politykiem racjonalistą, którego interesowało wyłącznie utworzenie niepodległego państwa białoruskiego. Próbę tę wypada uznać za nieudaną. Trudno pogodzić się z deprecjonowaniem przez autora wkładu, jaki wnieśli do ruchu białoruskiego inni działacze, a zwłaszcza bracia Łuckiewiczowie. Białoruska idea narodowa jest zresztą ideą organiczną, powstałą w wyniku wielowiekowego procesu narodowotwórczego, i jako taka w ogóle nie ma swojego twórcy. Tworząc wizerunek chłodnego polityka, Turonek wtórnie racjonalizuje postępowanie Iwanowskiego w najważniejszych sprawach. A przecież to najwyraźniej emocje, a nie polityczne wyrachowanie przesądziły o najważniejszych życiowych wyborach Iwanowskiego, takich jak wstąpienie na drogę rewolucyjną, odsunięcie się od ruchu białoruskiego i powrót doń.

Przywiązanie Iwanowskiego do idei federacji polsko-białoruskiej, za którą to ideę oddał w końcu życie, pozwala uznać go za ostatniego wybitnego przedstawiciela polsko-białoruskiego szlachecko-rewolucyjnego nurtu politycznego w dziejach Białorusi, dążącego do odbudowy Rzeczypospolitej z Białorusią jako jej nieodłączną częścią, a nie do budowy niepodległego państwa białoruskiego.

Oleg Łatyszonek (Białystok)

--------------------------------------------------------------------------------

1 J. Turonek, Białoruś pod okupacją niemiecką, Wrocław 1989.
2 Я. Жамойцін, Вацлаў Іваноўскі ў люстэрку гісторыі, „Беларускі каляндар 1995”, Мінск 1995, с. 155-165.
3 Институт Марксизма-Ленинизма (Москва), ф. 495, оп. 252, ед. хр. 3808, Автобиография Бронислава Адамовича Тарашкевича, чл. КПП (КПЗБ) с 1925 года, с. 13-15.